Galaxy Falcon — Klasyczna odsłona wertykalnego „shoot’em up”

0

galaxy

Galaxy było jedną z moich ulubionych gier na Pegasusa. Po drodze, na różnych innych konsolach, zdarzało mi się zaliczyć kilka klonów tytułu, jednak dopiero tablety i smartfony na nowo odświeżyły gatunek gier, w których lecimy do góry ekranu i staramy się jak najdłużej utrzymać nasz pojazd przy życiu. Galaxy Falcon to jeden z tych tytułów, które trzymają klimat rozgrywki sprzed lat, jednocześnie poddając ją solidnemu liftingowi.

Nasza pierwsza misja to w zasadzie szybki tutorial tego, jak wygląda cała rozgrywka. Wybieramy pojazd, którym chcemy lecieć, kupujemy odpowiednią broń i zaczynamy lot w górę ekranu. Na naszej drodze pojawią się oczywiście setki statków do zestrzelenia oraz bonusy w postaci nowej broni. Urozmaiceniem będą nie tylko walki z bossami na koniec każdego z poziomów, ale również pojedynki z tzw. „middle bosses”. Dzięki temu, tytuł nie ogranicza się tylko do eksterminacji drobnych pojazdów i daje nam możliwość znacznie częściej mierzyć się z większymi statkami.

galaxy2

Kiedy straciłem pierwsze życie w grze, okazało się, że statek, którym się poruszałem, musi się naładować. Trwa to około pięciu minut. Na szczęście od początku gry dysponujemy dwoma pojazdami. Niestety, po drugiej porażce okazało się, że gra będzie możliwa dopiero, kiedy statki się zregenerują. Oczywiście takie rozwiązanie jest znakomitą pożywką dla mikropłatności. Mam jednak wrażenie, że możliwość rozegrania dwóch gier w ciągu 10 minut to już małe naciągactwo.

Alternatywą dla wspomnianego stanu oczekiwania na odnowienie się naszych żyć może być tryb challenge. W tym przypadku zniszczona maszyna jest automatycznie regenerowana, dzięki czemu do poszczególnych poziomów możemy podchodzić nieskończoną ilość razy. Niestety, zadanie jest o tyle trudniejsze, że mamy tu tylko jedno życie i nie należy to do najprostszych zadań. Mimo wszystko, trening czyni mistrza, dlatego po kilkunastu minutach spędzonych z Galaxy Falcon, zadanie okazuje się nie być niemożliwe.

galaxy3

Szczerze mówiąc, wciąż mierzę się z kolejnymi poziomami polskiej produkcji Sky Force, o której pisaliśmy jakiś czas temu. Gry są do siebie podobne, jednak rodzimy tytuł zdecydowanie wygrywa z Galaxy Falcon. Mimo wszystko, gierka opisywana dzisiaj i tak zostanie ze mną na jakiś czas, bo dobrych produkcji tego typu nigdy nie jest za wiele.

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry