GBA4iOS w wersji 2.1 — gry z Gameboya na iOS bez jailbreaka

0

Zrzut ekranu 2014-11-17 o 22.31.05

Emulacja to temat rzeka. Ma tylu przeciwników co i zwolenników. Sam jestem miłośnikiem grania na oryginalnych sprzętach, dlatego po szufladach poukrywanych mam wiele elektronicznych skarbów — zarówno starszych jak i nowszych i po prostu nie bardzo widzę sens z korzystania z jej dobrodziejstw. Do tego dochodzi moja ogromna sympatia dla starych (ale wciąż jarych!) cartridge’y i armageddon z zestawem gratów w roli głównej gotowy, ale coś za coś. Czasami jednak trzeba dokonać wyboru, które ze sprzętów jadą z nami na wakacje — wówczas to najczęściej stare sprzęty przegrywają z iPadem czy 3DSem. A co gdyby emulować je na smartfonie lub tablecie? Mimo że Apple wszelkimi siłami blokuje do nich dostęp, nieustraszeni programiści znajdują swoje sposoby. Jak się okazuje dla chcącego nic trudnego i nawet na najnowszej odsłonie iOS bez jailbreaka można odpalić klasyki z GameBoya Advance.

Jeżeli śledzicie temat emulacji na iOS, to GBA4iOS z pewnością jest Wam znanym projektem. Jego autor, Riley Testus, znalazł lukę, dzięki której jego dzieło można odpalić na najświeższej odsłonie systemu bez konieczności posiadania jailbreaka. W tym celu warto zajrzeć na stronę iEmulators, gdzie można znaleźć najświeższą, oznaczoną cyferkami 2.1. wersję emulatora. Warto jednak pamiętać, że to program instalowany spoza oficjalnego sklepu Apple, w którym specjaliści testują każdy zamieszczany tam produkt. Aby emulator znalazł się na naszym urządzeniu, niezbędna będzie także akceptacja certyfikatu od nieznanej chińskiej firmy, co czynicie na własną odpowiedzialność.

Sam nie zdecydowałem się na jego instalację, wsparcie kartridży w moim leciwym już DS Lite i skromna biblioteka gier na tę kultową konsolkę w zupełności mi wystarcza. Jeśli chcielibyście spróbować, pamiętajcie, że robicie to na własną odpowiedzialność. Jak na najświeższą wersję przystało, tu również znajdziecie synchronizację z chmurą Dropboxa, a także wsparcie dla kontrolerów MFi. Do tego zaimplementowano możliwość prowadzenia sieciowej rozgrywki. Jak jest ze wsparciem dla gier — nie mam pojęcia, zakładam jednak, że aplikacja bez problemu pomoże wam cieszyć się wszystkimi największymi hitami z Gameboya Advance bez większego problemu. No, zakładając oczywiście, że zastąpienie przyzwoitego wariantu z fizycznymi przyciskami na te wirtualne nie jest dla was problemem ;). Jak długo emulator podziała i dziura nie zostanie załatana? To pewnie kwestia najbliższego czasu, dlatego jeśli naprawdę wam na tym zależy — warto się spieszyć. Jak donosi Paweł w swoim archiwalnym wpisie — na Androidzie to nieco łatwiejsza sprawa. Aha, jeżeli nie macie jak zrzucić kartridży, a zależy wam na znalezieniu legalnych plików na GBA — warto sprawdzić listę dostępnych za darmo homebrew.

Źródło: TouchArcade.

Do
góry