Gear Miner — wyskocz na powierzchnie nim zrobi się niebezpiecznie. Do zgarnięcia kody!

4

gm00

Nie ma prawdopodobnie lepszych tytułów na urządzenia mobilne niż te, na które składa się zestaw niedługich poziomów. Poziomów do których możemy wrócić kiedy tylko zechcemy, albo gdy pozwoli nam na to czas. To także jeden z powodów dla których infinity runnery czy też typowe arcade’y są w moim rankingu dopiero na drugim planie — sam często gram w ruchu. W drodze, w kolejce… a wszyscy doskonale wiemy że wystarczy chwila nieuwagi i game over gotowy ;-). Dlatego wszystkie zabawy robione tym złotym podziałem przyjmuję z otwartymi ramionami — szczególnie, gdy sama rozgrywka również nie pozostawia wiele do życzenia, a jeżeli wciąż nam mało możemy bawić się na punkty do utraty życia. A tak właśnie sprawy mają się w przypadku Gear Miner!

gm01

Gra opiera się o ucieczkę przed nieustannie pnącą się w górę substancją. Wcielamy się w postać górnika, który musi czym prędzej wydostać się na powierzchnię. Każde zetknięcie z zieloną cieczą zwiastuje niebezpieczeństwo i konieczność rozpoczynania zabawy od początku — i na tym polega największy problem. Nasz górnik chwyta się każdej obracającej się w rożnym tempie, w różnym kierunku, zębatki. I to między nimi przemieszcza się, by wydostać się na powierzchnię. Niby nic wielkiego, niby nic skomplikowanego, a w praktyce — gdy dochodzi element ekscytacji że nie zdążymy, całość nie jest wcale taka oczywista jak mogłoby się wydawać. Tym bardziej, że całość robi się coraz bardziej różnorodna: między zębatkami są coraz większe przestrzenie, a ich styl działania nie jest tak bardzo do siebie zbliżony jak na początku. Zresztą same poziomy stają się jeszcze większe.

Mechanika zabawy zamknięta zostałą w jednym geście: stukaniu w ekran. Tyle wystarczy, aby wzbić się wyżej — a przez to, że obiekty do których się przyklejamy pozostają w nieustannym ruchu, to w zależności od tego z jakiej pozycji się wybijemy — tam trafimy. Pod względem technicznym gra jest więcej niż poprawna — ale w końcu ludzie za nią odpowiedzialni, Konig Studio, to doświadczona ekipa która wie jak to wszystko działa!

Gra dostepna jest w AppStorze, w wersji uniwersalnej, za 0,99 euro.

Do zgarnięcia kody!

Od twórców aplikacji dostaliśmy zestaw kodów na iOS do rozdania. Obowiązuje prosta zasada: kto pierwszy, ten lepszy. Poniżej wkleiliśmy cały ich zestaw, z każdego wycinając jeden znak (A-Z) — w jego miejsce zaś wstawiony został symbol nożyczek (✂). Jak zawsze też prosimy, abyście dali znać który z kodów wykorzystaliście, abyśmy mogli wykreślić je z listy, dzięki czemu zaoszczędzicie innym zachodu i kombinacji! Na koniec jeszcze tych, którzy nie wiedzą jak skorzystać z kodów promocyjnych odsyłam do naszego poradnika, w którym opisujemy krok po kroku jak wykorzystać kod na darmową aplikację w AppStore. Powodzenia!

  1. NEN77YY76AJF
  2. W3XAMKJEPRWL
  3. 4NMNTA3WH476
  4. 6HE46HWHHMLW
  5. 47XX4FLMTN4J
  6. YNF4WP9E9HMW
  7. WMFP6TFJ6H9H
Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
  • Igor Langer

    WMFP6TFJ6H9H

  • wszystkie kody zrealizowane, jedna osoba napisała :(

    • Kamil

      Heh, dwie. Jedna dała znać na FB.

      Nic nie możemy z tym zrobić — prosimy Was abyście dawali znać, bo to chodzi o czas innych czytelników. Zresztą nie będę ukrywał, że zwykłe „dziękuję” też nie boli. Wycinamy po tym jednym znaku żeby wymagać jakieś większe zaangażowanie i ludzie którzy nie są zainteresowani pójdą sobie dalej. Cóż, no lepszego sposobu jeszcze nie znaleźliśmy :(

Do
góry