Nowy serwis społecznościowy z rewelacyjnym edytorem zdjęć i filmów

0

Jakiś czas temu, gdzieś na Instagramie, mignęła mi reklama aplikacji, której wcześniej nie znałem. W takich sytuacjach bardzo często pobieram dany tytuł i w wolnej chwili sprawdzam, czy w ogóle nadaje się do recenzji. Tym razem, chodziło o Generate, czyli osobliwy edytor do zdjęć. Dlaczego osobliwy? Jeśli zaglądacie do nas regularnie, wiecie, że uwielbiam aplikacje do edycji obrazów, które pozwalają je psuć w kreatywny sposób. Jeśli tylko jakaś aplikacja pozwala „glitchować” zdjęcia, prędzej czy później, znajdzie się na pokładzie mojego smartfona. Tak właśnie było w przypadku Generate. I kiedy w końcu rozpocząłem testy, z miejsca pokochałem ten tytuł za wszystkie nieszablonowe efekty, które można wykorzystać nie tylko na zdjęciach, ale i na filmach!

Najchętniej od razu przeszedłbym do edytora zdjęć, ale dla porządku warto zacząć od tej części aplikacji, która pozwala dzielić się zmodyfikowanymi obrazami z innymi użytkownikami Generate. Mechanizm wygląda właściwie tak samo jak na Instagramie. Mamy feed na którym wyświetlają się fotki innych użytkowników. Możemy je udostępnić lub polubić klikając symbol gwiazdki. Jak dla mnie, ten element aplikacji jest kompletnie zbędny. Generate to przede wszystkim efekty i filtry, którymi ozdobimy nasze zdjęcia i filmy. Prawda jest taka, że większość użytkowników aplikacji i tak udostępni je na Facebooku, Instagramie, Snapchacie, TikTalk albo Instagram Stories. Gdybyście jednak mieli ochotę zaistnieć w społeczności Generate, na pewno warto wspomnieć o tym, że aplikacja wspiera funkcję transmisji na żywo. Przejdźmy jednak do tego co najlepsze, czyli do efektów, które będziemy mogli dodać do zdjęć i filmów.

Naliczyłem 56 różnych filtrów, które możemy nałożyć na nasze multimedia. To sporo, dlatego mamy możliwość wybrania tych, które wyświetlą się na liście. Działa to dokładnie tak samo jak w przypadku filtrów na Instagramie. Zaznaczamy określone filtry i tylko te, które wybierzemy pojawią się w menu. Każdy z efektów regulujemy za pomocą jednego suwaka definiując jego natężenie. Może to być multiplikowanie obrazu, rozszczepianie kolorów, nakładanie efektów świetlnych i wiele innych. Mamy też filtry, które pozwalają zniekształcić nasze zdjęcie lub zamienić je w abstrakcję. W przypadku zdjęć po prostu nakładamy efekt i zapisujemy obraz. Z filmami sprawa ma się nieco ciekawiej. Po wciśnięciu przycisku nagrywania możemy w czasie rzeczywistym modyfikować efekt, dzięki czemu zmieni się on na filmie. W ten sposób możemy stworzyć nieszablonowe filmiki, które później wykorzystamy na Instagram Stories lub TikTalk.

Jeśli lubicie sztukę w stylu „glitch”, Generate powinno obowiązkowo znaleźć się na pokładzie waszych smartfonów zaraz obok takich aplikacji jak VHS Cam, R4VE albo Glitche. Filtry, które oferuje to narzędzie z pewnością wyróżnią się na tle oklepanych efektów znanych z innych programów do edycji filmów i zdjęć.

Ocena autora

Ocena 5+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry