Gimi to świetny sposób na edukację finansową dla Twojego dziecka!

0

Jako osoba, która nie doczekała się jeszcze własnych dzieci, mogę tylko gdybać jak powinien wyglądać proces wychowywania młodego człowieka. Oczywiście pewne dobre praktyki wyniosłem z domu rodzinnego. Rodzice od zawsze starali się pokazać mi, że na wszystko trzeba sobie samemu zapracować. Drobniaki zarabiane na wykonywaniu prostych prac w domu na pewno w pozytywny sposób wpłynęły na szacunek do pieniędzy i ambicjonalne podejście do życia. Pewnie domyślacie się już do czego zmierza ten wstęp. Tak, jest aplikacja, która pomoże waszym dzieciom zarządzać swoimi finansami zdobytymi na drodze ich pierwszych prac zarobkowych. Gimi to taki mobilny dziennik małoletniego freelancera, który odkłada pieniądze na określony cel i wykonuje takie zadania jak koszenie trawnika, wyrzucanie śmieci, czy mycie zębów.

Rozpoczynając swoją przygodę z aplikacją Gimi, musimy określić nasz cel. Osoby poniżej 18 roku życia będą zakładały konto, aby zarabiać pieniądze. Z kolei dorośli, stworzą nowy profil po to, żeby młodzież miała dla kogo pracować. Oczywiście nie chodzi tu o rekrutowanie taniej siły roboczej spośród nieznajomych nastolatków. Aplikacja jasno daje nam do zrozumienia, że pracodawcą będą tu rodzice.

Zacznijmy więc od konta rodzica. Jego konfigurację rozpoczynamy od połączenia się z naszym dzieckiem. Zaproszenia działają w dwie strony. Możemy odebrać je od naszej pociechy lub przesłać do niej, aby to ona potwierdziła powiązanie. Nie ma to większego znaczenia, więc wszystko zależy jedynie od tego, kto pierwszy założy konto w Gimi. Kolejny krok to zdefiniowanie częstotliwości wypłacania kieszonkowego. W aplikacji pojawiają się wskazówki, które pomogą rodzicom podjąć odpowiednią decyzję w tej kwestii. Podobno zgodnie z badaniami, dzieci do 11 roku życia, lepiej radzą sobie z tygodniówkami. Starsze pociechy powinny dostawać kieszonkowe co miesiąc. Definiujemy dzień „wypłaty” a także kwotę. Ta wyświetlana jest w euro i niestety nie możemy zmienić waluty na złotówki. Proces konfiguracji konta cały czas uzupełniany jest o dobre rady od twórców aplikacji. Są na przykład wskazówki dla rodziców, którzy nie mieszkają razem. Rodzic może również ustalić procentowy bonus od pieniędzy, których uda się nie wydać. Będzie to cenna lekcja oszczędzania. Nie zabrakło też opcji pożyczania, co też może dać młodemu człowiekowi pewne pojęcie o obrocie pieniędzmi.

W tym miejscu przejdę do profilu dziecka, żeby w prosty sposób wyjaśnić wam jak działa mechanizm „zarabiania” z jego perspektywy. Z poziomu ekranu głównego, nasza pociecha może sprawdzić ile aktualnie ma pieniędzy a także kiedy może spodziewać się kolejnej „wypłaty”. Mamy też specjalny dział „marzenia”, gdzie dziecko może wybrać na co zbiera swoje oszczędności. Twórcy aplikacji stworzyli propozycje popularnych gadżetów lub zabawek, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby dodać tu coś, czego nie ma na liście.

Jednym z najważniejszych modułów jest oczywiście zakładka „zarabianie”. To tutaj dziecko może zaproponować nam swoje usługi definiując ich koszt, kategorię i częstotliwość wykonywania danej pracy. Jest też specjalna rubryka na opis, gdzie pociecha może dokładnie wytłumaczyć nam, czym się zajmie. Do każdej z prac będzie można załączyć zdjęcie, które będzie dowodem na to, że zadanie zostało wykonane prawidłowo.

Nie wiem na ile Gimi to lepsze rozwiązanie od książeczki SKO lub umów zawieranych słownie, ale myślę, że aplikacja mobilna może być bardziej atrakcyjną formą edukacji finansowej młodego człowieka. Jeśli jesteście rodzicami, polecam spróbować. Koniecznie dajcie znać, czy Gimi sprawdza się w praktyce. Bo jeśli chodzi o teorię, jestem zdecydowanie na tak!

Ocena autora

Ocena 5+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry