Glitché — Najlepsza aplikacja do „glitchowania” zdjęć jaką znam!

2

zrzut-ekranu-2016-12-22-o-14-19-22

Kilka dni temu, opisywałem dla was aplikację Glitch Lab, pozwalającą dodawać do zdjęć zakłócenia w stylu zepsutych kaset VHS albo uszkodzonych plików. Stylistyka takich obrazków spodobała mi się na tyle, że zacząłem szukać kolejnych tytułów, pozwalających wykonywać „glitche”. Jedną z popularniejszych, darmowych aplikacji tego typu, stworzonych z myślą o systemie Android jest SLMMSK. Za tą produkcją stoi studio „Glitché Ltd”. Nie udało mi się jednak znaleźć tego samego tytułu w App Store. Okazało się, że autorzy SLMMSK mają inną wersję podobnej produkcji, dedykowaną systemowi iOS. Nazywa się Glitché i oferuje imponujący wachlarz narzędzi pozwalających w charakterystycznym stylu modyfikować nasze fotografie.

Podstawowa wersja aplikacji oferuje przeszło 30 efektów, z których każdy posiada dodatkowe modyfikatory, umożliwiające edycję naszych fotografii. To chyba najbardziej złożona aplikacja do „glitchowania”, jaką do tej pory spotkałem. Zestaw dostępnych narzędzi jest naprawdę imponujący. Mamy tu cały wachlarz popsutych taśm VHS, ekranów LCD, siatek pikseli i innych zakłóceń. Wiele efektów wspiera żyroskop wbudowany w smartfon. Oznacza to, że poruszając urządzeniem, będziemy generować filtry nakładane na obrazy. Ponadto, każde z wygenerowanych zdjęć, możemy zapisać w postaci GIFa, składającego się maksymalnie z 10 klatek.

zrzut-ekranu-2016-12-22-o-14-19-01

Oprócz świetnie wyglądających efektów, aplikacja oferuje też kilka standardowych funkcji, które są standardem w programach do edycji zdjęć. Możemy dodać napisy, naklejki emoji lub warstwy z innych obrazów. Kiedy wszystko jest gotowe, jedno kliknięcie w odpowiednią ikonkę pozwoli udostępnić obraz w mediach społecznościowych. Za dodatkową opłatą, możemy też odblokować edytor wideo, umożliwiający nakładanie efektów na nasze filmy.

Największy problem Glitché to występujące wszędzie dodatkowe opłaty. Jest to o tyle nie fair, że aplikacja nie jest darmowa. Kupujemy ją za niespełna 1 dolara a później, czekają nas kolejne mikropłatności. Niecałe 3 dolary musimy zapłacić za możliwość pobierania zdjęć w dużej rozdzielczości. Taka sama opłata czeka nas, jeśli będziemy chcieli korzystać z edytora wideo. W sumie, robi się niemal 7 dolców. Mimo że funkcji jest tu naprawdę dużo, taka kwota to naprawdę dużo…

zrzut-ekranu-2016-12-22-o-14-18-38

Glitché to najlepsza aplikacja do kreatywnego „psucia” zdjęć, jaką do tej pory zdażyło mi się testować. Jeśli podoba wam się ten styl, na pewno warto kupić ten tytuł w App Store. Kwestia dodatkowych możliwości to już wasza decyzja. Podstawowa wersja Glitché na pewno jest warta swojej ceny!

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
  • Jane

    Ciężko dać linka do Androidowej wersji.

Do
góry