Godfire: Rise of Prometheus — rodzimy slasher, który podbija AppStore!

0

Zrzut ekranu 2014-06-29 o 09.27.00

Do tej pory chcąc wskazać jedne z najpiękniejszych gier, jakie miałem okazję zobaczyć na urządzeniach mobilnych, kierowałem się ku serii Infinity Blade. Najświeższa produkcja rodzimej ekipy z Vivid Games może ją jednak zastąpić z dużym powodzeniem. Ale o tym za chwilę — warto mieć jednak na uwadze fakt, iż najświeższy projekt studia to trochę więcej, niż tylko dopracowane wizualne aspekty całej zabawy. To przede wszystkim krwawe pojedynki, od których trudno się oderwać!

gf01

Gra zaczyna się naprawdę mocnym uderzeniem, bo od fenomenalnie wykonanej przez Platige Image animacji walki. To krótkie wprowadzenie do historii, w której walka odbywa się o Iskrę Bożą zapewniającą posiadaczowi nieskończoną moc i władzę, podsycane jest przez kolejny zestaw animacji, tym razem już na silniku gry, a dodatkowo okraszony głosem lektora który wprowadza nas w realia gdzie osadzona została cała historia. Zaraz po zapoznaniu się z historią rozpoczynamy zabawę — choć w przypadku kolejnych kilkunastu minut bardziej wypada raczej napisać o instruktażu, który przedstawia nam mechanikę i specyfikę rozgrywki jaka będzie czekać na nas w Godfire: Rise of Prometheus.

gf02

Jeżeli graliście już wcześniej w slashery, to prawdopodobnie wiecie mniej-więcej czego się spodziewać. Gra nie bez powodu została okrzyknięta mianem polskiego God of War — wydaje mi się, że każdemu miał szansę zapoznać się z kultową serią od Santa Monica Studio, trudno będzie mu uniknąć porównań. Podobny klimat i lokacje napawają nas wspomnieniami, ale nie da się ukryć, że świeża gra na smartfony i tablety prezentuje się o wiele lepiej od debiutanckiej części wspomnianej marki.

gf03

Naszym bohaterem sterujemy za pomocą wyświetlanych na ekranie wirtualnych przycisków oraz gałki analogowej, podanej w tej samej formie. Na szczęście ekipa z Vivid Games postanowiła ten proces nieco usprawnić i zaimplementowano także możliwość wskazywania miejsca, do którego ma udać się bohater. Mimo wszelkich starań, interfejs dotykowy wciąż — moim zdaniem — nie sprawdza się w takich tytułach specjalnie dobrze… Combosy, uniki, tarcze, olbrzymi bossowie i efektowne finiszery — żadnego z tych nie zabrakło w zabawie. Wszystko to podane w brutalnej formie, która bez wątpienia przeznaczona jest dla dorosłych graczy, a po kilkudziesięciu minutach robi się najzwyczajniej w świecie wtórna, jak to bywa w przypadku gatunku. Oprócz tego czeka na nas sporo zbieraniny i kolekcjonowania tamtejszej waluty — pozwala nam ona ulepszać bohatera, a także nabywać świeże akcesoria. W Godfire: Rise of Prometheus bowiem czeka na nas spora paleta przedmiotów, w które możemy odziać i wyposażyć naszego bohatera.

gf04

Sama rozgrywka to trochę błądzenia po mapach, drobnych logicznych zagadek i… ogromna liczba przeciwników do pokonania. A co kiedy uporamy się z nimi wszystkimi i ukończymy przygotowany zestaw wyzwań? Wówczas zyskujemy dostęp do trybu survivalowego, w którym musimy jak najdłużej przetrwać rozgramiając fale kolejnych wrogów, przy okazji zapisując wyniki w sieciowych rankingach i porównując swe osiągnięcia z innymi graczami.

gf05

Budżet jaki mieli twórcy i dbałość o wszystkie aspekty widać na każdym kroku. Wspomniane już zapierające dech w piersiach widoki, wspaniała muzyka, a wszystko to okraszone znakomitymi głosami aktorów, którzy wcielili się w tamtejszych bohaterów. Sam jednak czułem drobny niesmak widząc w takiej grze mikrotransakcje. To jeden z tytułów w których jak najbardziej nie są one uciążliwe i faktycznie są opcjonalne, jednak sama obecność wydaje mi się być zbędną. Warto też dodać, że gra działa na wszystkich urządzeniach z iOS7 na pokładzie — posiadacze starszych edycji sprzętów od Apple muszą być przygotowani na to, że gra nie będzie na nich śmigała tak gładko, jak w przypadku młodszego rodzeństwa. Jednak na leciwym już iPadzie 3, mimo spadającej miejscami liczbie klatek i okazjonalnym przeskokom, wszystko nadal wyglądało fenomenalnie i obcowanie z grą była czystą przyjemnością.

gf06

Godfire: Rise of Prometheus już teraz cieszy się ogromną popularnością i dostał najbardziej prestiżowe odznaczenie, jakie czeka na appstore’owe aplikacje i gry: Apple Editor’s Choice, tym samym widnieje na bannerach w tamtejszym sklepie. Dużo się mówi o tym, że rynek mobilnych gier to bańka która dawno pękła — Vivid Games udowadniają, że wcale tak nie jest. Gracze po prostu czekają na coś więcej, niż kolejną kopię Angry Birds czy Flappy Bird. A kiedy takowe dostają, potrafią docenić. I mimo że gra nie jest pozbawiona wad i musi minąć dłuższa chwila nim przywykniemy do tamtejszego sterowania, warto dać jej szansę. Już teraz jej świat jest duży, autorzy jednak obiecują kolejne aktualizacje, także warto trzymać rękę na pulsie. Życzę ekipie kolejnych równie udanych projektów, a teraz już odsyłam Was do AppStore’a, gdzie można nabyć Godfire za 5,99 euro (wersja uniwersalna).

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry