GoodBook sposobem na dostęp do darmowych książek?

0

GoodBook

W domenie publicznej znajdziemy dziesiątki tysięcy książek z całego świata. Polska też ma swój udział w utworach pisanych i audiobookach dostępnych w całości za darmo. Nic nie przeszkadza w ich pobraniu na własny komputer lub urządzenie przenośne i przeczytać ciekawą i często fascynującą opowieść. Aplikacji pozwalających na czytanie książek z internetu jest sporo — Kindle, iBooks, itp — jednak czasem potrzebujemy dostępu do danej lektury w konkretnym momencie, bez martwienia się o przenoszenie plików z komputera na telefon lub tablet. W takiej sytuacji rozwiązaniem może być GoodBook — aplikacja z dostępem do dziesiątek tysięcy darmowych ebooków i audiobooków dostępna na Androida.

GoodBook to polska, stale rosnąca, biblioteka bezpłatnych książek i audiobooków dostępnych w domenie publicznej. Twórcy zapewniają, że aplikacja pozwala na konwersję ebooków do wersji audio, jednak ja takiej opcji nie znalazłem. Nie znalazłem także obiecywanego słownika języków obcych — chyba, że ta opcja jest ukryta pod funkcją wyszukaj w Google. Możliwe też, że te funkcje zostaną dodane w przyszłych wersjach aplikacji — twórcy informują, że GoodBook wciąż jest w budowie i niektóre jego elementy nie działają jak trzeba — tym bardziej, że sam czytnik też do najwygodniejszych nie należy, choć ma szereg opcji dostosowujących go do potrzeb czytelnika.

GoodBook

GoodBook zalicza dość nieudany start

GoodBook mogłoby być świetnym zbiorem książek także w języku polskim, ale sama aplikacja naszego języka nie obsługuje. Wszystkie okna, zakładki są po angielsk, choć niektóre opcje są po polsk. Podobnie z opisami książek. Twórcy informują, że wszystkie książki w aplikacji pochodzą z projektu Gutenber i Wolne Lektury. W przypadku tego pierwszego rozumiem, że opisy są w języku polskim, ale nie udało mi się odszukać pozycji udostępnianych przez Wolne Lektury. Przykładowo, Pan Tadeusz, który w zakładce Polska znajduje się na pierwszym miejscu dostępny w całości jest wyłącznie po angielsku, po polsku przeczytamy wyłącznie Księgę Pierwszą, udostępnioną przez projekt Gutenberg.

Jednak największym minusem aplikacji, oprócz wspomnianego braku języka polskiego, są pojawiające się w niej reklamy. Te wyskakuje niemal za każdym kroku i nie ważne czy wyszukujemy konkretnych pozycji, czy też przeglądamy poszczególne zbiory i katalogi. Każda czynność okraszona jest kilkunastosekundowym spotem. Najgorsze jest jednak to, że te pojawiają się nawet w momencie chęci otworzenia pobranych wcześniej książek. Liczę, że w przyszłych wersjach aplikacja wyeliminuje ten problem i ograniczy wyświetlanie reklam — rozumiem chęć zarobienia pieniędzy, ale nie przesadzajmy.

Aplikacja jest dostępna w Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Ocena autora

Ocena 3+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry