Wylądowały nowości w Google Allo. Nie, nadal nie rezygnuję z Hangoutów

4

Google Allo to dla mnie komunikator-zagadka. Ja rozumiem że firma ma niemalże nieskończone środki, dzięki czemu może sobie pozwalać na oddelegowanie grupy zapaleńców i dać im czas na dopieszczenie kolejnego projektu. A ci, ot tak, stawiają na komunikator tekstowy. Coś, co firma przecież od wielu lat ma już w swoim portfolio. Niegdyś nazywane Google Talkiem, teraz Hangouts. Produkt naprawdę fajny, choć często odnoszę wrażenie, że nieco zaniedbany, bo przecież są inne produkty, którym trzeba poświęcić czas. No więc czekamy na kolejne nowości w starym komunikatorze, a tymczasem możemy już garściami brać z nowości które trafiły do Google Allo!

No dobrze, to co takiego chce nam zaoferować komunikator, aby w końcu skraść serca szerszej publiczności? Przede wszystkim opcję archiwizowania i odzyskiwania czatu. Ciekawa sprawa dla wszystkich, którzy regularnie prowadzą tam długie rozmowy, ale… nie jest to nic na tyle szałowego, aby chociażby rozważyć przesiadkę nań z innej platformy. Tym bardziej że, przypominam, Google Allo wciąż pozostaje produktem w stu procentach mobilnym. Nie mamy opcji korzystać z niego za pośrednictwem komputera, do dyspozycji mamy tylko smartfony oraz tablety.

Poza tym nowa wersja komunikatora dodaje również tryb incognito który działać będzie w przypadku rozmów grupowych, a także nareszcie doczekaliśmy się podglądu linków. Nowości dotarły także do powiadomień. Otrzymaliśmy tam kilka nowych pozycji które możemy aktywować bądź wyłączyć w ustawieniach aplikacji.

Informacjami o aktualizacji podzielił się na swoim twitterowym profilu Amit Fulay, jeden z inżynierów odpowiedzialny za ten produkt w Google’u. Niestety, jak to zwykle w przypadku tego koncernu bywa — próżno szukać jej jeszcze w oficjalnym sklepie z aplikacjami. Może i jest na świecie jakieś grono szczęśliwców, których dzieli od całego pakietu zmian kilka kliknięć. Reszta będzie musiała się bardziej nagimnastykować. Na szczęście tym razem zmiany nie leżą po stronie serwów, więc pobierane na własną rękę i instalowane *.apk ochoczo przyjdzie nam tutaj z pomocą. Odpowiednią wersję programu można znaleźć m.in. w niezawodnych zbiorach platformy APKmirror.

Z jednej strony cieszy mnie widok nowości w aplikacji. Dobrze że Google Allo nie stoi w miejscu. Z drugiej… sam wciąż nie widzę powodów, by korzystać z platformy na co dzień. Fajnie opracowana i nienagannie działająca aplikacja to jeszcze za mało…

  • SZOPENRAPU

    Normalnie dostałem wczoraj aktualizację ze sklepu…

    • Kamil

      U mnie nadal brak aktualizacji. Ale to specyfika Google Play — jedni dostają aktualizacje szybciej, inni muszą uzbroić się w cierpliwość.

      • SZOPENRAPU

        Wiem, ale to nie znaczy, że „Niestety, jak to zwykle w przypadku tego koncernu bywa — próżno szukać jej jeszcze w oficjalnym sklepie z aplikacjami. Może i jest na świecie jakieś grono szczęśliwców, których dzieli od całego pakietu zmian kilka kliknięć. Reszta będzie musiała się bardziej nagimnastykować.”

  • Thor Lomax

    Chciałem to zainstalować, ale nie przychodzi mi SMS z powiadomieniem. Dziwne.

Do
góry