Już niebawem googlowski komunikator Allo pozwoli nam na dużo więcej, niż dotychczas

0

Google nieustannie pracuje nad wdrażaniem i zespalaniem swoich dwóch nowych komunikatorów z systemem Android. Wielokrotnie wspominałem już o tym, że nie jestem specjalnie zachwycony tymi dziwnymi tworami — bo dla mnie Hangouts są produktem kompletnym i nie bardzo widzę potrzebę dodatkowych kombinacji. Tak, rozumiem chęć stworzenia czegoś na wzór applowskiego iMessage i Face Time’a — nawet mnie to cieszy (i szokuje, że tak długo kazano nam na to czekać). Nie do końca jednak jestem w stanie pojąć, dlaczego zdecydowano się w tym celu na dwa nowe produkty zamiast dalszego wdrażania dojrzałego już i popularnego komunikatora. A niebawem Google Allo stanie się choć trochę wygodniejszy w użyciu!

Google Allo niebawem ze wsparciem adresów Gmail

Do tej pory za pośrednictwem komunikatora Google Allo możemy kontaktować się jedynie wtedy, kiedy znamy numer telefonu naszego rozmówcy — to on jest identyfikatorem, pod który piszemy. Teardown najnowszej wersji aplikacji autorstwa redakcji Android Police sugeruje jednak, że już niebawem posłużą za nie również adresy Gmail. To samo zresztą sugerują ślady w kodzie nieodłącznego kompana Allo — Google Duo. Ciekawa sprawa, no i dość zabawna — bo mam wrażenie, że firma po raz kolejny zmienia odrobinę koncepcję swojego komunikatora, który według początkowych zapowiedzi miał być w 100% mobilnym. Po drodze jednak skuszono się na dodanie również obsługi w wersji na komputery.

Oprócz tego firma cały czas pracuje nad tym, aby Google Allo był jak najbardziej atrakcyjnym dla wszystkich — stąd miałoby nie zabraknąć nowych funkcji kamery, które skupiałyby się na efektach. Nowe ikonki już teraz widoczne są na horyzoncie, a ich dodanie jest prawdopodobnie wyłącznie kwestią najbliższych kilku tygodni. I kiedy jesteśmy już przy kamerze, to nareszcie z poziomu komunikatora będziemy mogli zarządzać także lampą błyskową — łatwo przełączając się między automatem, włączaniem i wyłączaniem lampy błyskowej.

Jak widać firma nieustannie pracuje nad nowościami dla swojej nowej platformy i stopniowo wdraża kolejne funkcje. Nie będę ukrywał, że elementy takie jak wsparcie adresów Gmail wydają mi się być czymś bardzo naturalnym i jestem szczerze zdziwiony, że każą nam na nie aż tak długo czekać. Lepiej późno, niż wcale — chociaż wciąż korzystanie z trzech komunikatorów w obrębie jednej firmy/platformy wydaje mi się co najmniej dziwne. Tym bardziej, że przecież najstarszy z nich to wszystko już ma dawno u siebie…

Źródło: Android Police

Do
góry