Google nie podda się tak łatwo w sporze z Unią Europejską

1

Pamiętacie ubiegłoroczną aferę związaną z ukaraniem Google przez Unię Europejską za nieuczciwe praktyki? Nie dalej jak trzy miesiące temu, komisja z Brukseli znowu nałożyła sankcje na giganta z Mountain View. Tym razem, chodziło o nadużywanie pozycji na rynku systemów operacyjnych i łamanie przepisów antymonopolowych. Był to absolutny rekord jeśli chodzi o wysokość kary. Unia Europejska zarządała grzywny wynoszącej 4,34 miliardów euro, czyli ponad 5 miliardów dolarów. Jak pisaliśmy w lipcu, jest to równowartość kwoty jaką co roku do unijnego budżetu wpłaca Holandia! Dziś, dotarły do nas informacje o tym, że Google będzie odwoływać się od decyzji komisji europejskiej.

Od razu po ogłoszeniu wyroku, na jego temat wypowiedział się CEO Google, Sundar Pichai, który broni Androida:

Android tworzy dodatkowe możliwości wyboru, a nie na odwrót!

Po niespełna trzech miesiącach od ogłoszenia decyzji komisji europejskiej, formalny wniosek o anulowanie kary został w końcu złożony. Na czym polegały zarzuty postawione firmie Google? Komisja uznała, że preinstalowanie wyszukiwarki Google i przeglądarki Chrome w urządzeniach z Androidem różnych producentów jest nieuczciwą praktyką. Jest to o tyle kontrowersyjne, że Android udostępniany jest za darmo. Google dostarcza producentom smartfonów i tabletów system operacyjny za który nie muszą płacić, więc w jakiś sposób chcą sobie to zrekompensować. O ile ubiegłoroczne przygody Google z komisją europejską, kiedy chodziło o faworyzowanie reklam w wynikach wyszukiwania, faktycznie było oburzające, tym razem nie jestem przekonany, czy praktyka firmy z Mountain View rzeczywiście jest w jakiś sposób nieuczciwa.

W oficjalnym komunikacie, Pichai zwraca uwagę na to, że każdy użytkownik może w dowolnym momencie zastąpić preinstalowane aplikacje dowolnymi tytułami, które bezpłatnie można pobrać z Google Play. CEO firmy zauważa również, że nie wszystkie urządzenia pracujące z systemem Android mają na swoim pokładzie zainstalowane dodatkowe aplikacje już po pierwszym wyjęciu gadżetu z pudełka. Jako przykład podaje tablety Amazon Fire.

Wygląda na to, że spór potrwa jeszcze kilka dobrych lat. Będziemy na bierząco informować was o jego przebiegu.

Do
góry