Łatwiejsze dzielenie się zakładkami w Chrome powoli staje się faktem

0

Można zarzucić wiele rzeczy przeglądarce Google Chrome, ale nie zmienia to jednego — od lat pozostaje jedną z najwygodniejszych przeglądarek, jakie tylko można sobie wyobrazić. Jej twórcy dokonują wszelkich starań, by synchronizacja między kolejnymi urządzeniami działała bez zarzutu, zaś sam interfejs był tak wygodny, jak to tylko możliwe. Przez inne grzeszki ze strony przeglądarki nie jest już ona moim pierwszym wyborem w temacie, jednak z każdą wersją chętnie sprawdzam, co nowego zaproponowali nam twórcy. Teraz przeglądarka (póki co — wyłącznie w wersji Canary) doczekała się możliwości łatwego przesyłania… otwartych kart między urządzeniami. Wiecie, na wypadek, gdyby synchronizacja okazała się niewystarczającą!

Na tę chwilę opcja o której mowa dostępna jest wyłącznie w testowej wersji przeglądarki Canary. Oznacza to jednak nie mniej, nie więcej, a tyle, że inżynierowie odpowiedzialni za przygotowywanie Google Chrome pracują nad jej implementacją — prawdopodobnie wkrótce doczekamy się jej międzyplatformowo. Póki co jednak w Canary trzeba uruchomić flagę „send tab to self”, która pozwoli w łatwy sposób przesyłać otwarte karty między urządzeniami i przeglądarkami, w których jesteśmy zalogowani. Na Androidzie z menu udostępniania wybieramy opcję „Send to my devices” — na nowym urządzeniu otrzymamy powiadomienie o próbie przesłania karty. Jeżeli ją zaakceptujemy, to… gotowe! Karta przesłana.

Przygotowywana opcja dzielenia się kartami może nie jest żadną specjalną rewolucją, dzięki łatwej synchronizacji, problemów z przesyłaniem odnośników raczej nikt specjalnie nie ma. A kiedy mowa o użytkownikach ekosystemu Apple i Safari, tam sprawa jest jeszcze łatwiejsza, bo od dawna można przesyłać zakładki za pośrednictwem AirDrop. Mimo wszystko fajnie, że Google coś w tym kierunku robi i stara się nieustannie rozwijać swoją przeglądarkę, dodając co rusz to nowe i przydatne z punktu widzenia użytkownika funkcje.

Zobacz tez inne wpisy o Google Chrome na AntyApps:

Źródło

Do
góry