Google Duo z funkcją udostępniania ekranu, która… nie działa. Po prostu

0

Google Duo to projekt, który jest w ciągłej budowie — i tak naprawdę to odnoszę wrażenie, że cały czas poszukuje siebie i tego, jak faktycznie powinien działać i wyglądać. Mimo że usłyszeliśmy o nim pierwszy już ponad dwa lata temu — i przez ten czas Duo zdążyło się już solidnie zmienić, a nawet zyskać zaczątki integracji z systemem mobilnym Google. Jednak jako sam komunikator — wciąż jest projektem jeszcze dość młodym i ciągle rozwijającym się, próbującym dorównać konkurencji. A patrząc na to jak wygląda implementacja nowych funkcji na przykładzie ostatniej aktualizacji — odnoszę wrażenie że dotarcie do perfekcji może mu jeszcze trochę zająć…

Google Duo z udostępnianiem ekranu na tę chwilę jest bliżej fikcji…

Udostępnianie ekranu naszym rozmówcom może nie należy do funkcji, z której większość użytkowników korzysta na co dzień — myślę jednak, że nie jestem jedynym, któremu takowe przydały się już nie raz i nie dwa. Dlatego śledząc zapowiedzi, a pierwsze wzmianki o funkcji pojawiły się dawno minionej jesieni, miałem nadzieję, że Google pokaże konkurencji jak to powinno wyglądać. I kiedy nareszcie doczekaliśmy się stosownej opcji na naszych smartfonach… cóż, pisanie o tym, że jestem nieco zawiedziony byłoby sporym niedopowiedzeniem.

Oto bowiem Google Duo w swojej najświeższej, oznaczonej liczbą 34, odsłonie nareszcie doczekało się tej funkcji w mobilnej aplikacji na Androida. Aby rozpocząć udostępnianie rozmówcy ekranu naszego urządzenia wystarczy jeden przycisk, potwierdzenie zgody i… w teorii to wszystko. Nasi rozmówcy powinni już widzieć co się dzieje na naszych ekranach i wszystko powinno być bajecznie proste. Powinno, ale — niestety — nie jest, bo na tę chwilę jeszcze… nie działa. Rozmówcy zamiast tego co dzieje się na naszym ekranie widzą czarną / szarą plamę — co w przypadku takiego giganta jak Google wydaje mi się ponurym żartem. Naprawdę wierzyłem, że kto jak kto — ale oni doskonale udźwigną ten temat i myśląc na poważnie o integracji Duo ze swoim systemem zadbają o to, by działało to perfekcyjnie. Ale jak widać — wpadki zdarzają się nawet najlepszym.

Od samego początku nie jestem przekonany do idei tego komunikatora — a kolejne zaliczane przez Google wpadki w żaden sposób nie nastrajają mnie do tematu bardziej pozytywnie. Ot, jak łączenie naszego konta Duo z tym od Google, które wprowadzono kilka tygodni temu, a w praktyce wciąż nie działa…

Źródło

Do
góry