Google śledzi nas nawet wtedy, gdy wyłączymy historię lokalizacji. Sprawdź co zrobić, by temu zapobiec

0

google

Kwestia prywatności, śledzenia użytkowników i pokrewne to tematy wiecznie żywe — i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższej przyszłości miało się coś w tej kwestii zmienić. I na przestrzeni lat byliśmy świadkami tego, jak wszystkie duże firmy zaliczały większe lub mniejsze wpadki w tym zakresie (pamiętacie Apple które zapamiętywało pełną historię lokalizacji użytkowników iPhone’a?). Tym razem Associated Press donosi o tym, że Google też miałoby nie grać w tym aspekcie tak fair — chociaż może bardziej chodzi tutaj o problemy z nazewnictwem i… niezbyt jasne wytłumaczenie pewnych elementów. Sprawa dotyczy śledzenia użytkowników nawet wówczas, gdy ci wyłączyli historie lokalizacji — okazuje się jednak, że to trochę za mało, jeżeli nie chcemy, aby firma zbierała dane na nasz temat.

Wyłączając Historię Lokalizacji, wyłączasz tylko… wizualny podgląd tego, gdzie byłeś

Wszyscy którzy zaglądają do ustawień aplikacji i interesują się, co tak naprawdę dzieje się w tle — prawdopodobnie doskonale wiedzą, że historię lokalizacji można wyłączyć w ustawieniach konta. Okazuje się jednak, że to jednak trochę za mało — firma wciąż zapamiętuje miejsce naszego pobytu, które pobiera z Map Google, kiedy sprawdzamy pogodę itd. A jeżeli faktycznie zależy nam na tym, by przestało nas śledzić — trzeba pokopać nieco głębiej, ale spokojnie, jest na to sposób!

Miejscem jednak gdzie trzeba się udać, są ustawienia konta Google i wyłączenie Aktywności w internecie i aplikacjach. Jak to zrobić krok po kroku, czytamy w oficjalnym poradniku, na stronie Supportu. Dokładnie wytłumaczone tam zostały wszystkie kroki, które trzeba podjąć, by zabrać aplikacjom dostęp. Warto też przejrzeć stronę myactivity.google.com — tam dostępna jest pełna aktywność naszego konta, którą możemy za pomocą raptem paru kliknięć wymazać. A po wyłączeniu aktywności w internecie i aplikacjach — przestanie się ona zapełniać kolejnymi wpisami na nasz temat.

Firmy takie jak Google chcą mieć jak najwięcej informacji na nasz temat i… nie da się ukryć, że idzie im to naprawdę dobrze. Tym bardziej że, jak widać, wystarczy zamieszanie z nazwą i sporo ludzi czuje się oszukanych i… po prostu złych. No ale może podjęcie tematu było potrzebne, by rozwiać wszelkie wątpliwości już na przyszłość…

Do
góry