Google Keep: od teraz „mądrzejsze” i bardziej zorganizowane notatki!

2

google keep

Aplikacja do robienia notatek to rzecz, którą warto mieć zawsze pod ręką. To także dla wielu element ich codziennej pracy, dlatego warto wybierać w tym celu takie aplikacje, do których mamy stuprocentowe zaufanie. Mam wrażenie, że po rewelacjach od Evernote którymi podzielili się kilkanaście godzin temu, prezentując nowy plan biznesowy dla swojej usługi, wiele osób zacznie szukać alternatywy dla tego molocha. Molocha, którego zresztą nie dalej niż kilka dni temu sam chwaliłem za bardzo dobre zmiany — cóż, jak widać szczęście nie zawsze trwa długo. Google Keep było i wciąż jest bardzo prostą alternatywą — jednak Google zrobiło kolejny krok, by uatrakcyjnić swoją usługę. Tym razem czyniąc ją jeszcze mądrzejszą!

Zmiany dotyczą wszystkich trzech wersji Google Keep — to jest: dostępne są zarówno dla Androida, iOS jak i przeglądarkowej wersji usługi. Na czym polegają wprowadzone zmiany?

Jak wiadomo — założeniem Google Keep jest prostota. Dlatego też nie znajdziemy tam zestawu kilkudziesięciu predefiniowanych kategorii i miliona funkcji, za pomocą których będziemy mogli dopieścić nasze zapiski. To prawda, sukcesywnie dodawane są kolejne opcje (m.in. przypomnienia, kolory) — natomiast całość została utrzymana w możliwie jak najprostszej formie. I co zrobić, by nie pogubić się w gąszczu wszystkich naszych notatek?

Opcje są dwie — skorzystanie z dostępnych już od jakiegoś czasu etykiet (działających na tej samej zasadzie co analogiczne rozwiązanie znane z Gmaila), albo nowozaimplementowanej funkcji wyszukiwania. Od teraz korzystając z wyszukiwarki możemy wyszukiwać nie tylko kolorami czy typem notatek (listy / tekst), ale też usługa automatycznie posegreguje je tematycznie, automatycznie odnajdując te dotyczące jedzenia, podróży czy miejsc.

Nie jestem jakoś specjalnie wierny usłudze, jednak i mi czasami zdarza się co nieco powierzyć usłudze i przyznaję, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jak zręcznie i bezproblemowo poradziła sobie ze wszystkimi moimi notatkami. Z drugiej strony jest to też dość przerażające… ale już chyba wszyscy przywykliśmy do tego, że Google wie o nas więcej, iż my sami.

Zmiany w notatkowym świecie wyglądają bardzo obiecująco. Keep w ogóle jest usługą Google, której przyglądam się z nieskrywaną ciekawością: nie była, nie jest i prawdopodobnie nigdy nie będzie na pierwszym planie w portfolio koncernu, jednak musi cieszyć się sporym powodzeniem, skoro po tylu miesiącach wciąż jest rozwijana. W jakim kierunku podąży dalej? Czas pokaże! Póki co mknijcie do Google Play oraz AppStore’a pobrać stosowną aktualizację, która pozwoli Wam się łatwiej w tym wszystkim odnaleźć!

Do
góry