Google nie boi się konkurencji i nie planuje rezygnować z zysków

0

Google Play z nowymi kolorami

Sklepy z grami i aplikacjami mobilnymi to żyła złota. Każdego roku padają nowe rekordy sprzedaży, co przekłada się na jeszcze bardziej spektakularny zysk nie tylko dla twórców, ale… także firm które nimi zarządzają. Google Play to największy market z oprogramowaniem na Androida — można by rzec że to „ten jedyny słuszny”, od Google. O tym jak daleko mu do ideału i co warto byłoby tam poprawić można rozprawiać długimi godzinami, niemniej to właśnie on dla większości jest tym, do którego sięgają poszukując nowych gier i programów. Zresztą nie wszyscy są w tak doskonałej sytuacji jak Epic Games, które przy premierze swojej produkcji może pominąć taki kanał dystrybucji.

Kilka tygodni temu pojawiły się informacje, że twórcy Fortnite poza rzuceniem rękawicy Steam, planują także podobny krok na Androidzie. Ich sklep jest o tyle ważny z punktu widzenia twórców i wydawców gier, że proponuje dużo bardziej dla nich korzystny podział. Nie musieliby oddawać 30% przychodów tylko za swoją obecność w sklepiku. To właśnie wtedy pojawiły się też pierwsze wieści, jakoby Google miało rozważyć zmiany na korzyść twórców także u siebie. Teraz temat powraca przy okazji wypowiedzi CEO Google, Sundara Pichaia, który był regularnie pytany o to, czy obowiązujący teraz podział, jest dla nich strategią długoterminową.

Ten mówi wprost, że nie uważa, aby ten podział był w jakikolwiek sposób krzywdzący. Od lat jest to branżowy standard, a poza tym skądś się on bierze. Wiele osób przyglądając mu się z boku widzi to z perspektywy niejako „haraczu” — a to nie do końca jest tak. Bowiem obecność gry czy aplikacji na tej platformie wiąże się chociażby z udostępnianiem miejsca na serwerach czy dodatkową promocją wewnątrz platformy. Warto również wziąć pod uwagę to, że… jakkolwiek dyskusyjna by ona nie była, w jakiś sposób Google Play oferuje także ochronę użytkownikom. No i trudno też przejść obojętnie wobec tego, że zbudowali platformę, która pozwala zamieszczać produkty i zaistnieć innym.

Android to jednak specyficzny system, gdzie Google Play jest królem, ale… właściwie nikt nie ma obowiązku z niego korzystać. Istnieje wiele „konkurencyjnych” sklepów, w których także nie brakuje aplikacji. Prawda jest więc taka, że jeżeli ktoś uważa że tych 30% dla Google jest ceną przesadzoną, to może spróbować sięgnąć po inne rozwiązania. Po prostu.

Źródło

Do
góry