Słodka zemsta Google na twórcach gry Fortnite

0

Premiera Fortnite’a na Androidzie to jeden z najgorętszych tematów ostatnich miesięcy. Twórcy gry, czyli Epic Games, wyciągnęli z rękawa kilka asów, których nikt się nie spodziewał. Najpierw okazało się, że Fortnite zadebiutuje tylko na smartfonach od firmy Samsung. Kolejna informacja była jeszcze bardziej zaskakująca: gra nie będzie dystrybuowana za pomocą Google Play. To pierwszy taki przypadek w historii. Duzi gracze nigdy wcześniej nie mieli problemów z trzydziestoprocentową prowizją, którą trzeba zapłacić Google za umieszczenie swojego tytułu w ich sklepie. Twórcy Fortnite’a stwierdzili, że poradzą sobie sami i właśnie ponieśli konsekwencję zadzierania z firmą stojącą za Androidem…

Programiści w Google mają albo za dużo wolnego czasu albo firma celowo postanowiła dokładnie prześwietlić kod Fortnite’a. Poszukiwania błędów nie poszły na marne. W kodzie znaleziono lukę związaną z bezpieczeństwem, która okazała się być znakomitym pretekstem do tego, żeby zemścić się za dystrybuowanie gry na Androida poza Google Play. Jest to o tyle okrutne, że Google najpierw po cichu zgłosiło sprawę do Epic Games a później, nagłośniło informację o błędzie udostępniając całą dokumentację opisującą problem.

Tim Sweeney z Epic Games napisał na swoim Twitterze, że od razu po tym jak dotarły do nich informacje o błędzie, programiści rzucili się w wir pracy aby jak najszybciej rozprawić się z problemem i szybko wypuścić aktualizację. Twórcy Fortnite’a poprosili Google o zachowanie dyskrecji. Mówimy tu w końcu o błędach związanych z bezpieczeństwem, które mogły narazić na straty samych graczy. Niestety, Google nie tylko udostępniło w sieci informację o luce w zabezpieczeniach ale także opublikowało pełną dokumentację problemu. Trudno znaleźć uzasadnienie tych działań, inne niż zemsta za pominięcie Google Play w procesie dystrybucji gry. Ruch Google był o tyle nieodpowiedzialny, że dzięki ich dokumentacji hakerzy na całym świecie dokładnie wiedzieli gdzie uderzyć aby wykorzystać lukę w kodzie.

Tim Sweeney, CEO studia Epic Games, pisał później na swoim Twitterze, że Google chciało zdobyć punkty za PR a tak naprawdę firma naraziła użytkowników Androida na straty. Jest w tym dużo racji. Decyzja Epic Games o samodzielnej dystrybucji gry na Androida to duży cios dla Google. Jeśli jeden duży gracz mógł zrezygnować z Google Play, mogą pojawić się kolejni. I chyba właśnie dlatego Google zdecydowało się na tak radykalny krok. Firma chce pokazać, że tylko dystrybucja za pomocą Google Play ma być jedyną słuszną gwarancją bezpieczeństwa. Szkoda tylko, że sami dopiero od niedawna zaczęli naprawdę uszczelniać swój sklep z aplikacjami pod kątem nieodpowiednich treści

Do
góry