Seven Islands — zręcznościówka za moje i wasze grzechy

0

Mobilne gry zręcznościowo-platformowe to pozycje zadomowione w mobilnych sklepach od dawna. Niestety często to to rozrywka, nie wymagająca myślenia ani nie wywołująca u gracza przemyśleń. Zdarzają się również perełki, które pod maską dość brzydkiego i pokracznego tworu, skrywają dość interesującą treść i głębokie przesłanie. Niewątpliwie taką pozycją jest Seven Islands — choć nie jest to najpiękniejsza gra w AppStorze, przesłanie niesie całkiem ważne.

Seven Islands to na swój sposób endless runner, choć nie jest to typowy przedstawiciel tego gatunku. Gra podzielona jest na tytułowe siedem wysp — każda odpowiadająca jednemu z grzechów głównych, znanych chrześcijanom. Wydarzenia fabularne sprawiają, że główny bohater, Ace— książę i następca tronu musi zmierzyć się z przeznaczeniem. Porwani matka i brat zostali uwięzieni po drugiej stronie tajemniczych wrót, które można jedynie otworzyć za pomocą siedmiu pieczęci odpowiadającym grzechom. Nasz dzielny książę zostaje zmuszony wyruszyć w podróż. Pierwszą wyspą, którą odwiedza jest Wyspa Lenistwa, gdzie gracz poznaje mechanikę i zasady gry.

Mechanika jest z pozoru prosta, bohater porusza się po kafelkach, biegnąc do przodu i skacząc z odpowiednich platform. Gracz steruje jedynie kierunkiem, w którym podąży Ace. Wystarczy ruszać palcem na prawo i lewo po ekranie, a bohater się tam przesunie. Ruch jest płynny co sprawia, że omijając przeszkody można łatwo wpaść na drzewa, czy wprost w przepaść. Osobiście wolałbym opcję przeskakiwania po planszach niczym pionek, dało by to odrobinę więcej sterowności bohaterowi. Jeden zły ruch, wypadamy z trasy i zaczynamy od nowa. Żyć na wstępie jest dziesięć, które odnawiają się z czasem lub po obejrzeniu reklamy. To już powszechny zabieg łącząc reklamy i zakupy w aplikacji. Te też są dostępne, ale o nich za chwilę. Plansze są zaprojektowane tak, by oddać poczucie z jakim kojarzymy dany grzech. Chciwość? Proszę bardzo, jeśli skupicie się na zbieraniu monet to szybko tego pożałujecie.

Monety to waluta za którą odblokujecie kolejne wyspy, kupicie mnożniki i będziecie mogli nabyć nowych bohaterów, którzy nie różnią się niczym poza wyglądem. Za prawdziwą walutę można zaopatrzyć się w dodatkowe życia lub po prostu zakupić monety. W rozgrywce należy się jednak skupić na zbieraniu elementów pieczęci. Każda wyspa ma ich siedem i często by je odnaleźć będzie trzeba przejść wyspę wielokrotnie, gdyż rozwidlenia są częste i nie każde prowadzi do brakujących elementów. Da to dodatkowy zastrzyk monet i odwiedzenie sklepu będzie zbędne. Przechodzenie plansz ponownie zwiększy wasz portfel, ale nie zapomnijcie o mnożnikach. Te się przydadzą, gdyż kolejne wyspy wymagają sporego nakładu by móc je odblokować.

Gra, choć nie powala swoim wyglądem, a muzyka wręcz odpycha, przyciągnęła mnie ciekawością jak twórcy poradzili sobie z tematem grzechów. Odzwierciedlenie grzechów na wszystkich planszach jest całkiem trafne, a drogowskazy umieszczone na początku każdego z poziomów dają sporo do myślenia. Jako, że pozycja jest bezpłatna warto dać jej szansę.

Gra dostępna jest w AppStorze, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry