Grabr: zamawiaj produkty zza granicy lub… zarabiaj na wakacjach

0

fb

Mimo że żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku i światowy rynek dóbr materialnych rozwinął się niesamowicie, wciąż są towary czy przedmioty, które nie docierają drogą morską, lotniczą czy lądową do naszego kraju. Przykładem jest choćby bluza, którą chciałam zamówić we francuskim sklepie, lecz okazało się, że do Polski możliwości wysyłki brak. Takich sytuacji jest wiele więcej, często wynika to choćby ze względu na zbyt wysokie koszty czy duże niebezpieczeństwo zagubienia towaru gdzieś po drodze. Na szczęście ponownie ratuje nas aplikacja mobilna,

Grabr to genialne rozwiązanie zarówno dla tych, którzy preferują towary zza granicy, jak i dla tych którzy dużo i często podróżują. W obydwu przypadkach niezbędne jest założenie konta w aplikacji – można połączyć się za pomocą Facebooka. Program jest pośrednikiem na linii kupujący-sprzedawca. O co w tym wszystkim chodzi?

Zrzut ekranu 2016-06-29 o 20.21.25

Jeśli jest jakaś rzecz, której nie możemy dostać w Polsce lub cena w rodzimym sklepie znacznie przewyższa cenę oryginalną podaną, dajmy na to, w sklepie we Włoszech, wklejamy link tegoż produktu do aplikacji. Możemy też ręcznie dodać zdjęcie, cenę, opis (warto wspomnieć, jaki kolor lub, gdy mowa o butach czy ubraniach, rozmiar nas interesuje) oraz ilość, jaką chcemy zamówić. Musimy też wyznaczyć kwotę, jaką chcemy zapłacić osobie po drugiej stronie „za fatygę”. Uwaga, przy każdej transakcji zostanie pobrana opłata na poczet aplikacji (jeśli zawsze jest taka sama, to jest to kwota trochę powyżej 1 USD). Gdy inny użytkownik mieszka w pobliżu i wybiera się do Włoch, kupuje dla nas wymarzoną rzecz i przekazuje prosto do rąk własnych. Zamiast wrzucać własną rzecz, możemy podłączyć się pod kogoś innego – lista produktów zamówionych znajduje się na stronie głównej.

W drugą stronę działa to podobnie – możemy zostać „Travellerem” i sprawiać przyjemność nieznanym osobom. Propozycja nie jest taka zła, w końcu możemy na tym zarobić. Z tym że trzeba liczyć się z tym, że dopóki towar nie trafi w ręce osoby zamawiającej, pieniądze będą zamrożone, więc musimy wyłożyć z własnej kieszeni. Takie rozwiązanie minimalizuje ryzyko oszustwa. Jeśli zdecydujemy się na korzystanie z aplikacji, będziemy musieli podłączyć do niej naszą kartę płatniczą lub konto PayPal.

Zrzut ekranu 2016-06-29 o 20.21.39

Jeśli pamiętacie paczki od cioci z Ameryki, wiecie jak cieszą towary zza granicy. Choć wszystko można teraz dostać w chińskim markecie (zwłaszcza tym internetowym), to nie mogą się równać z oryginalnymi rzeczami prosto z Francji czy Japonii. Jeśli chodzi o interfejs aplikacji, to absolutnie nie mam się do czego przyczepić: jest banalny w użytkowaniu i bardzo intuicyjny. Ciężko mi ocenić, jak wielu użytkowników korzysta z Grabr w naszym kraju, jednak zamawiać możemy praktycznie z każdego miasta w Polsce. Bez dwóch zdań ta aplikacja jest po prostu świetna.

Aplikacja dostępna jest za darmo wyłącznie na urządzenia z systemem iOS.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry