Z Hanx Writer cofniemy się do czasów maszyny do pisania

0

Zrzut ekranu 2014-08-27 o 08.32.52

Zdobywca statuetki Oscara, znany pewnie większości z was aktor, Tom Hanks, swoją osobą promuje aplikację. Jaką? Nie — nie żadne tricki dla młodych aktorów, ani nawet scenarzystów. To edytor tekstu, w którym zamiast nowoczesnych udogodnień zasiądziemy przy wirtualnej maszynie do pisania. Stukającej i szeleszczącej. Niemniej wygodnej i… pozostających daleko w tle za konkurencją — stąd absolutnie nie rozumiem, skąd popularność programu i tak wysoka jej pozycja w markecie z mobilnymi aplikacjami Apple.

Jedynym elementem, który wyróżnia Hanx Writer od konkurencji, jest właśnie design. Otwierając aplikację i tworząc nowy dokument, na naszej maszynie do pisania możemy zacząć kreślić kolejne słowa w rytmie towarzyszącemu stukotu, próbującemu naśladować dźwięki, jakie w rzeczywistości wydają te urządzenia. I… to właściwie wszystko, co dostępne jest w podstawowej wersji aplikacji — ze swojego punktu widzenia dodam jeszcze, że autorzy nie zdecydowali się na zaimplementowanie zmiennych klawiszy, dzięki czemu o takich rarytasach jak rodzime znaki diakrytyczne możemy tam pomarzyć. Podstawowa wersja aplikacji to jednak dopiero początek zabawy — kolejne funkcje można nabywać w ramach zaimplementowanych mikrotransakcji. A co wśród nich?

Zrzut ekranu 2014-08-27 o 08.34.06

Maszyny. Jeszcze więcej maszyn! Różniących się od siebie wyglądem i… niczym więcej. Dostaliśmy także możliwość wykupienia funkcji tworzenia kilku różnych dokumentów, a nawet innych taśm czy kolorów papieru, na jakim będziemy pisali. Wszystko zamknięte w trzech różnorodnych paczkach, których ceny wahają się od 2,69 do 4,49 euro. Nie będę ukrywał, że jak na moje standardy to nieco dużo — szczególnie, jeśli wziąć pod uwagę mnogość darmowych funkcji w produktach konkurencji. Z komentarzy które dostępne są w AppStorze wynika, że coś mi umknęło i chyba nie czuję prawdziwego ducha retro — wynika z nich, że ludzie są zachwyceni i kupują dodatki, by móc cieszyć się wszystkimi przygotowanymi przez twórców dobrami.

Zrzut ekranu 2014-08-27 o 08.34.06

A co, jeśli podoba nam się sam program, ale ciągłe stukanie, pukanie i animacje wytrącają nas z równowagi? Warto zajrzeć do ustawień — w nich bowiem, bez najmniejszego problemu, można się ich pozbyć. Jeżeli macie ochotę przenieść się w przeszłość, możecie nawet zrezygnować z klawisza „delete” i modlić się, aby nie popełnić żadnego błędu podczas waszej literackiej przygody z duchami przeszłości w roli głównej!

Fenomen popularności Hanx Writer jest dla mnie zagadką. Nie wiem co stoi za tak wysokim miejscem programu w AppStorze, czy to nostalgia, czy promowanie przez popularnego aktora — wiem jednak, że braki takie jak wspomniany brak polskich znaków z mojej strony całkowicie go przekreśla. Póki co, bo mam nadzieję, że to kwestia najbliższych aktualizacji. Aplikację w podstawowej wersji można pobrać w AppStorze za darmo (dostępna wyłącznie na iPada).

Ocena autora

Ocena 3
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry