Heart Star — urocze łamigłówki z miłością w tle

0

Przyznaję, tym razem jestem delikatnie spóźniony. Heart Star to jedna z najsłodszych gier, jakie ostatnio miałem okazję spotkać na swojej drodze. I nie tylko dlatego, że pastelowe kolory nadają jej masy uroku. Nie, to cała ta opowieść o dwójce zakochanych, którzy w każdej z plansz dążą do tego, by się ze sobą spotkać. To przecież rzecz idealnie wpasowująca się w walentynkowe nastroje. Ale przecież kochamy cały rok, nie tylko czternastego lutego — i w myśl tej zasady nadal serdecznie zachęcam do zapoznania się z tą platformowo-łamigłówkową propozycją od Adventure Islands!

50 plansz pełnych wyzwań, w których to każdorazowo dążymy do tego samego. A mianowicie, aby dwójce przyjaciół żyjących w równoległych światach udało się nareszcie ze sobą spotkać. Nie jest to pierwszy raz, kiedy twórcy gier pokusili się na podobne rozwiązania — w końcu przełączanie się między kilkoma wariantami widzieliśmy już wykorzystywane wielokrotnie zarówno na dużych, jak i małych, platformach. I skłamałbym mówiąc, że Heart Star robi to lepiej niż konkurencja. Nie, robi to równie dobrze — ale przy tym ma coś, czego próżno szukać wśród wielu innych tytułów: masę uroku i przemyślanych wyzwań.

Na grę składa się pięćdziesiąt plansz, których stopień trudności rośnie stopniowo i… z każdym kolejnym pokonanym wyzwaniem czujemy jeszcze więcej satysfakcji. Wszystko to zamknięte w miłej dla oka oprawie, a jakby tego było nam mało, to podsycone wpadającym w ucho soundtrackiem. W przypadku platformówek trudno też pominąć kwestię sterowania. I trudno mówić o tym, aby Heart Star było grą jakoś specjalnie dynamiczną, w której liczy się każda sekunda — ale mimo wszystko zestaw czterech wirtualnych klawiszy spełnia się tam idealnie. Dwa z nich odpowiedzialne są za poruszanie, kolejne to podskok oraz zmiana światów. Niczego więcej nam nie potrzeba, no, może poza sporą dawką kreatywności, która przyda się przy dalszych wyzwaniach!

Heart Star to wyjątkowo urocza propozycja dla wszystkich miłośników fajnie zaprojektowanych, pomysłowych i urzekających od wejścia produkcji. I nie przejmujcie się całą tą miłosną otoczką — gwarantuję, że kilka dni czy tygodni po walentynkach będziemy bawić się przy niej równie dobrze. Jedynym „ale” jakie mam w stosunku do gry jest to, że tak szybko się kończy — 50 plansz nagle okazało się być… za mało! Gra dostępna jest w AppStorze oraz na platformie Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Do
góry