Czy nowy system od Huawei trafi również do smartfonów Xiaomi, Oppo i Vivo?

0

Dwa dni temu, świat obiegła informacja o tym, że Huawei wyprodukował już milion urządzeń z autorskim systemem HongMeng na pokładzie. Co prawda większość potencjalnych użytkowników smartfonów (przynajmniej tych żyjących poza Chinami), ma nadzieję na to, że firma dogada się z amerykanami, ale Chińczycy, mimo wszystko, postanowili się zabezpieczyć. W moim odczuciu, trzeci gracz na rynku mobilnych systemów operacyjnych nie jest nam do niczego potrzebny. Okazuje się jednak, że HongMeng to alternatywa, która powstaje nie tylko z myślą o Huawei. Jak donosi Global Times, systemem zainteresowali się również inni producenci smartfonów z Chin. Wygląda na to, że Xiaomi, Tencent i Oppo również angażują się w prace nad HongMeng OS.

Nowy system jest już podobno gotowy i obecnie trwają testy mające na celu jego udoskonalenie. Premiera HongMeng miałaby się odbyć za kilka miesięcy. Trudno jednak powiedzieć, czy te doniesienia są prawdziwe. Pamiętajmy, że mamy tu do czynienia z czymś więcej, niż tylko walką technologii. Amerykanie niejako rzucili wyzwanie Chińczykom, którzy nie tylko walczą o przyszłość marki Huawei, ale również o PR całego kraju. Potwierdzają to doniesienia o tym, że firmy takie jak Xiaomi, Oppo i Vivo również zaangażowały się w ten projekt. Nie da się ukryć, że połączenie sił chińskich gigantów technologicznych może faktycznie zakłócić amerykański monopol.

Przecieki mówią o dwóch smartfonach, które najprawdopodobniej zostaną przedstawione światu jako pierwsze urządzenia pracujące z systemem HongMeng. Będzie to albo Huawei Mate 30, albo model P40. Data premiery wciąż jest jeszcze owiana tajemnicą lub po prostu nikt jeszcze tak na prawdę nie wie, kiedy HongMeng będzie w stu procentach gotowy.

Oliwy do ognia dolał The Global Times. W niedawno opublikowanym artykule pojawiły się informacje o tym, że nowy system będzie o 60% szybszy niż Android. Nie ma na to jeszcze żadnych dowodów, dlatego wiele osób uważa, że są to po prostu PR-owe zagrywki chińczyków, którzy prężą swoje muskuły przed Google. Czy takie działania mogą przynieść dobre rezultaty? Nie do końca. Mówi się o tym, że Huawei jest zależy od amerykańskich technologii nie tylko w kwestii systemu operacyjnego. Historie o szybkości HongMeng mogą podnieść morale Chińczyków, ale jednocześnie mogą sprowokować rząd Donalda Trumpa do kolejnej ofensywy.

W całej tej walce straty może oczywiście ponieść również Google i Apple. Jak donosi Bloomberg, firmy już teraz szukają nowych miejsc w których mogłyby powstawać części do ich urządzeń. Amerykanie twierdzą, że są gotowi na ewentualne sankcje, ale to również mogą być tylko PR-owe zagrywki…

Źródło: Forbes

Do
góry