Ukrywanie informacji w telefonie nigdy nie było prostsze, niż tutaj. To idealne w swojej prostocie!

5

Z każdym rokiem w smartfonach przechowujemy coraz więcej ważnych informacji na nasz temat. To już nie tylko dostęp do banku, ale także — dzięki usługom takim jak Google Pay (dawniej: Android Pay) — nasz portfel. Już wkrótce plastikowe i papierowe dokumenty będziemy mogli zastąpić ich cyfrowymi odpowiednikami, a testy mObywatel trwają w najlepsze. Dlatego chyba nikogo specjalnie nie dziwi, że zabezpieczamy się całym zestawem rozmaitych haseł, odcisków palca i spółki gdzie tylko się da. Ale może dobrą taktyką będzie też… ukrycie informacji, by te — w razie czego — nie trafiły w niepowołane ręce. Nie brakuje aplikacji, które nam w tym pomogą, ot, jak chociażby Photo Vault skupiający się na fotografiach. Ale Huawei w swoim Honorze… zrobił to zupełnie inaczej, serwując coś, co nazywam „telefonem w telefonie”.

W Honor View 10 łatwo ukryjemy wszystkie informacje!

Huawei to firma, która szturmem zdobywa rynek. I z każdym rokiem serwują nam coraz lepsze smartfony. Jasne, nie wszystkie są specjalnie innowacyjne i w oczach wielu wieją nudą, jednak mimo wszystko firma robi co tylko w jej mocy, aby podbić rynek, a jej smartfony trafiły na listę urządzeń, o których marzą wszyscy. Cóż, nie będzie to łatwe, ale patrząc na nowości takie jak ta — jestem zachwycony i… szczerze mówiąc — mam cichą nadzieję, że konkurencja pójdzie w jej ślady.

Private Space, czyli „telefon w telefonie”

Funkcją o której mowa, jest Prywatna Przestrzeń. W ustawieniach prywatności znajdziemy stosowną zakładkę, w której możemy ustawić dla sekcji hasło (inne niż do odblokowania telefonu), a także nowy odcisk palca — aby nie pokrywał się z głównym, z którego korzystamy na co dzień. I po szybkiej konfiguracji docieramy do… czystego pulpitu, niczym po resecie do ustawień fabrycznych. W tej sekcji możemy instalować kolejne aplikacje, a także przechowywać pliki, do których nie ma dostępu z poziomu „głównego” telefonu. To właśnie fajne, podwójne zabezpieczone, miejsce, chociażby dla aplikacji bankowych, czy też wszelkiej maści portfelów, sejfów i spółki. Ewentualnie w drugą stronę — udostępniając pociechom telefon, możemy zaserwować im w Private Space pakiet aplikacji tylko dla nich, a fajnie przy tym uwzględnić także kwestię kontroli rodzicielskiej. Możliwości jest dużo i… naprawdę — mam nadzieję, że twórcy oprogramowania w najbliższych miesiącach pójdą w ślady Huawei!

Źródło

Grafika

Do
góry