Kot-włamywacz w niezbyt udanej zręcznościówce. Poznajcie Hooky Crook

0

Hooky Crook

O gustach niby się nie dyskutuje, ale nie poznałam jeszcze osoby, która rozkoszowałaby się skakaniem z liny na linę w jakiejkolwiek grze. Niemniej jednak, możliwe, że taka nisza istnieje. Specjalnie dla wielbicieli zegarmistrzowskiej precyzji i wykorzystania praw fizyki w praktyce powstało Hooky Crook, dostępne za darmo na urządzenia pod kontrolą Androida.

Hooky Crook to nic innego, jak właśnie kołysanie się i skoki po linach. Zadaniem gracza jest doprowadzić kotka-złodzieja do nagrody, która znajduje się w określonym miejscu na planszy. Haczyk: nie można dotknąć ziemi, a często również ścian czy sufitów. Aby jeszcze tę czynność utrudnić, jedynym sposobem na przemieszczanie się jest tu użycie wspomnianych już kilkukrotnie lin. Jeśli brzmi to dla was jak koszmar, to nie ma sensu brnąć w tę recenzję dalej – w Hooky Crook rozgrywka opiera się naprawdę tylko na tym.

Hooky Crook

Trzeba mimo wszystko przyznać, że w przypadku smartfonów taki pomysł na mechanikę ma jakiś sens. O ile typowe platformówki spisują się na dotykowych ekranach bardzo średnio, tak w Hooky Crook sterowanie jest na tyle proste, że da się w tę produkcję grać nawet jedną ręką. Do obsługi tej gry używa się wyłącznie odpowiednio wymierzonych w czasie stuknięć. Nie dajcie się jednak zwieść. To nie jest prosta gra.

Po pewnym czasie Hooky Crook staje się zbyt monotonne.

Zręcznościówki rzadko kiedy mają skomplikowaną, obfitującą w fabułę rozgrywkę. Tam raczej z czasem zmienia się tylko poziom trudności, podbijany przez dodatkowe utrudnienia. Nie inaczej jest w przypadku Hooky Crook i zdecydowanie to tej grze nie służy. Szybko staje się ona nużąca. Brakuje jej czegoś ekstra, co zatrzyma przy sobie graczy.

Hooky Crook

Podpięcie Hooky Crook pod systemowe narzędzie do zarządzania grami niewiele w tej kwestii zmieniło. Osiągnięcia są tu do bólu typowe, a do zakładki z rankingami zapewne rzadko kto zagląda. Sytuacji nie poprawia fakt, że Hooky Crook obfituje w nachalne reklamy, pojawiające się po skończeniu planszy. Jako że rozgrywka jest raczej szybka, to w ciągu kilku minut można mieć tych banerów serdecznie dość.

Dorzućcie do tego dyskusyjny styl graficzny, a dostaniecie dzieło, które raczej ciężko komukolwiek polecić. Jako grupę docelową Hooky Crook można prawdopodobnie uznać tylko zapalonych fanów przeskakiwania z liny na linę, których tak szybko ta czynność nie znudzi.

Do
góry