Horde — minimalistyczna gra z mocno rozwiniętą fabułą

0

Nieraz bawiło mnie już, gdy twórcy dorabiali skomplikowany scenariusz do całkiem prostej rozgrywki. Oczywiście w pozytywnym sensie, bo cieszy mnie każdy przejaw kreatywności. Zresztą powinien cieszyć nas wszystkich, bo dzięki temu zabiegowi gra zupełnie nie jest nudna, mimo iż może się taka wydawać. Podobnie jest z aplikacją Horde, na pozór całkiem prostą zręcznościówką, lecz jeśli wyobrazicie sobie, tak jak wymyślili to sobie autorzy, że jesteśmy samotnym bohaterem uciekającym przed całą bandą nieumarłych, to zaczyna się robić ciekawie. I presja wzrasta…

Na minimalistycznym ekranie po uruchomieniu gry pojawią się trzy ikony i trzy zdania. Te ostatnie mają postać bardzo lakonicznej instrukcji, z której wynika niewiele więcej niż „złap i przeciągnij unikając wrogów”. Zatem szybko poszukujemy wzrokiem małej świecącej kuleczki, która przez najbliższe minuty stanie się naszym dobrym przyjacielem.

Zaraz po tym jak wciśniemy ikonę „play”, w ramy urządzenia zaczną napływać groźnie wyglądające kwadraciki, niewiele większe od główki od szpilki. Nie dajcie się zwieść, to tytułowa horda zombie, której jedynym celem jest do nas dotrzeć i zniszczyć bez mrugnięcia okiem. Oczywiście nam nie pozostaje nic innego jak zmykać i próbować jak najdłużej unikać rozwścieczonych, głodnych umarlaków. W tym celu chwytamy kulkę i przeciągamy po całym ekranie, rzecz jasna między fruwającymi we wszystkich kierunkach kwadratach.

Czujecie już klimat? Tu możemy polegać wyłącznie na naszej wyobraźni, bo to ona musi zrobić całą robotę. Więc jeśli w jednokolorowym różowym lub zielonym tle widzicie ponury las albo wymarłe miasto, a w nieszkodliwych w sumie kwadracikach postaci prosto z koszmarów, to cel został osiągnięty. Nie chodzi bynajmniej o to, by zniechęcić was do zabawy, a wręcz zmotywować, by uratować tę biedną bezbronną kulkę.

Nie lubię zombie, to chyba najgorsza epidemia, jaka mogłaby się przytrafić Ziemi. Jednak Horde to całkiem przyjemna gra, być może dlatego właśnie, że nie musze patrzeć na te krwawe makijaże i pourywane kończyny. Minimalistyczna grafika połączona z dynamiczną, elektroniczną ścieżką dźwiękową bardzo dobrze się sprawdzają i choć kolory zmieniają się jak w kalejdoskopie, to zabawa nie męczy oczu. Jak już wspomniałam, cała nadzieja w naszej fantazji, bo sam mechanizm gry nie jest najbardziej oryginalny. Lecz jeśli połączyć go z wymyślną fabułą, to może zrobić się naprawdę ciekawie. Horde jest produkcją dla tych, którzy lubią proste, minimalistyczne gry.

Aplikacja dostępna jest na urządzenia z systemem Android.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry