Hordes Of Enemies — Zręcznościówka inspirowana klasyką kina

0

Mam wrażenie, że dawno nie brałem na tapet prostych zręcznościówek, znanych jako smartfonowe zabijacze czasu. To te gry w których w nieskończoność możecie bić rekordy, ale najczęściej po tygodniu znikają one z pokładu waszych telefonów. Tym razem, mam tytuł inspirowany kultowymi motywami filmowymi. Wszystko podane w rozpikselowanej oprawie z banalnie prostym sterowaniem…

W grze wita nas interaktywna grafika prezentująca wejście do kina. Znajduje się nad nim duży plakat reklamujący film, a raczej grę w którą przyjdzie nam zagrać. Klikając strzałki w lewo lub w prawo możemy zmienić scenerię w której przyjdzie nam walczyć z tytułowymi hordami przeciwników. Pierwszy poziom zatytułowany „The Last Samurai”. Jak nie trudno się domyślić, przyjdzie nam się tutaj zmierzyć z japońskimi wojownikami uzbrojonymi w miecze. Jeśli uda nam się przekroczyć granicę 500 punktów, odblokujemy kolejny poziom, czyli „Zombie Apocalypse”. Trzeci i póki co ostatni „film” jaki oferuje wirtualne kino to „The Chosen One”. Przyglądając się postaciom, które pojawiają się na plakacie można zakładać, że ta sceneria inspirowana jest Matrixem. Ten poziom odblokujemy dopiero po zdobyciu 1000 punktów.

Mechanikę całej zabawy przedstawię na przykładzie pierwszego poziomu, czyli „The Last Samurai”. Po uruchomieniu gry, jeszcze przed jej rozpoczęciem, gracz może zapoznać się ze sterowaniem. Nakładka, która pojawia się na ekranie wskazuje, że atak z lewej strony wymaga od nas kliknięcia lewej strony ekranu. Analogicznie działa oczywiście wykonywanie ruchów w przeciwną stronę. Środkowa część ekranu zarezerwowana jest dla ataków specjalnych. Mamy więc tylko trzy obszary planszy, które musimy klikać, aby zadawać obrażenia przeciwnikom. Samuraj ma trzy życia oznaczone ikonami serc. Oznacza to oczywiście, że przeciwnik może nas trafić tylko dwa razy. Trzeci cios to nieuchronna śmierć i konieczność rozpoczynania walki od nowa.

Gracz musi naprzemiennie klikać lewą lub prawą stronę ekranu, aby zaatakować mieczem zbliżających się wrogów. Za każdego wyeliminowanego przeciwnika otrzymujemy jeden punkt. Możemy też skorzystać z ataków specjalnych, które sprawiają, że samuraj obraca się z mieczem trafiając wrogów z prawej i z lewej strony jednocześnie. Warto mieć jednak na uwadze limit związany z tym ciosem. W prawym, górnym rogu ekranu znajduje się wskaźnik informujący o tym ile ataków specjalnych jeszcze nam zostało. Po wykorzystaniu wszystkich, gracz będzie musiał poczekać na odnowienie supermocy swojego wojownika.

Na początku pisałem, że odblokowywanie kolejnych poziomów wymaga zdobycia określonej liczby punktów. Jest jednak inny, prostszy sposób przeniesienia się do innej scenerii. Wystarczy skorzystać z mikropłatności. Każda dodatkowa plansza będzie kosztowała nas niespełna 3 złote. Jeśli lubicie gry polegające na wielodniowym biciu kolejnych rekordów, zakładam, że będziecie próbowali odblokować nowe plansze samodzielnie, bez wydawania pieniędzy. W sytuacji kryzysu macie jednak wybór…

Do
góry