Polacy startują z nową aplikacją, która pomoże ci odnaleźć zaginione przedmioty i osoby

0

Dane dotyczące zaginięć dzieci w Polsce są alarmujące. Jak donosi Fundacja Itaka, co roku, mamy do czynienia z około 8 tysiącami takich przypadków. Od 2013 roku funkcjonuje w naszym kraju system alarmowy Child Alert. W razie konieczności, w mediach natychmiastowo rozpowszechniany jest wizerunek zaginionego dziecka, co w pierwszych godzinach od zaginięcia, może mieć kluczowy wpływ na odnalezienie danej osoby. Wiele wskazuje jednak na to, że system ten nie do końca sprawdza się w praktyce. Podobno od startu w 2013 roku użyto go… 2 razy. Twórcy polskiej aplikacji I see You postanowili wziąć sprawę w swoje ręce i wykorzystując potencjał milionów użytkowników smartfonów stworzyć własny system alarmowy.

Na stronie iseeyou.zone czytamy:

Mamy dzieci, rodziny, przedmioty, które nam służą i są dla nas cenne i ważne. Chcemy móc je odzyskać w przypadku ich utraty – w sposób skuteczniejszy niż tylko akcja policji dopiero 24h po zdarzeniu (zgodne z przepisami, w przypadku zaginięcia osoby, policja rozpoczyna działania dopiero dobę po zdarzeniu). Społeczność ICU jest olbrzymią siłą! Jeśli coś zginie – odnajdzie się. Jeśli coś miałoby zostać skradzione – złodziejowi nie będzie się to opłacało!

Program zadebiutował właśnie w Google Play a za kilka tygodni ma trafić również do App Store. Zadaniem narzędzia jest szybkie reagowanie w nagłych wypadkach zguby lub kradzieży. Użytkownik zgłasza alert a wszyscy, którzy posiadają aplikację i znajdują się we wskazanej okolicy, mogą zaangażować się w poszukiwania. Może to dotyczyć samochodu, roweru czy walizki ale również zwierząt, dzieci albo osób starszych.

W aplikacji możemy skonfigurować gotowe profile ważnych dla nas osób lub przedmiotów, których zaginięcie byłoby dla nas problematyczne. Użytkownik dodaje zdjęcie i opis i w razie konieczności, jednym przyciskiem może przesłać niezbędne informacje do całej społeczności I See You.

Aplikacja Iseeyou pozwala każdemu włączyć się w pomoc, w poprawę świata, aby pokonać obojętność  społeczną wobec zła i nieszczęścia. Będąc całkowicie anonimowym, można zgłosić „widzę”, czyli pomóc innemu użytkownikowi w potrzebie. Naszym celem jest to, aby wszyscy ludzie na świecie korzystali z ICU – dla wspólnego bezpieczeństwa.

Pomysł na aplikację i sama idea, która jej przyświeca są naprawdę godne pochwały. Problem polega na tym, że stworzenie systemu alarmowego, który faktycznie sprawdzi się w praktyce wymaga ogromnych nakładów finansowych przeznaczonych na popularyzację tego tytułu wśród użytkowników smartfonów. Niestety, odwoływanie się do takich wartości jak „zmienianie świata na lepsze” w tej branży może nie wystarczyć. Trzymam jednak kciuki za rozwój aplikacji i gdy tylko pojawi się na iOS na pewno zainstaluję ją w swoim telefonie.

Do
góry