Idle Paws: Kitty Clicker – jak mocno kochają kotki?

0

kittyclick_web_banner

Posiadanie własnego zwierzątka, zwłaszcza kota, jest trochę jak bycie rodzicem, nieco tylko lepsze. Oczywiście jest to przyjaźń symbiotyczna, bo za uzupełnianie miseczki sierściuch odpłaca się cudownie uspokajającym mruczeniem, całuskami i nocnym podgrzewaniem. Nieraz słyszałam, że skończę jako stara baba z kotami (ach, ta ludzka zazdrość!), lecz chyba nie mogłabym być szczęśliwsza. Jeśli macie na przykład alergię na kota, to strasznie wam współczuję, ale możecie zrekompensować sobie jego brak aplikacją mobilną, którą dziś przypadkiem odkryłam w Google Play.

W dużym skrócie, w grze chodzi o to, by nasz pupil był zadowolony. Musimy go miziać, głaskać, pieścić, dokarmiać, a za każdą z tych czynności otrzymamy wyrazy miłości i pieniądze. Zadowolenie kociaka wyrażone będzie w serduszkach wypełnianych na pasku na górze ekranu; za każdy kolejny komplet dostajemy odpowiednią ilość monet, za które możemy od razu kupować szczotkę do czesania, nowe super zabawki czy jedzenie (uzupełniamy ich poziomy na dole urządzenia). Co jakiś czas dostaniemy szansę bonusowego miziania po brzuszku, za które ilość odzwierzęcej miłości będzie wręcz oszałamiająca.

Untitled

Bądźcie czujni, bo gdy pojawi się hasło „Playtime”, trzeba czym prędzej zabawić kota, bo czas jest tu ograniczony (licznik znajduje się po prawej stronie paska). Jeśli zdążymy wypełnić cały pasek – dostajemy dodatkowe pieniądze. Koło non stop się zamyka, bo co zarobimy, to od razu wydajemy na kolejne bonusy; za wykorzystanie power-upów jeszcze szybciej napełniają się serduszka i możemy jeszcze bardziej głaskać zwierzątko. Zabawa nie ma końca! Do tego mamy możliwość kolekcjonowania aż jedenastu sierściuchów – już na początku wybieramy z koszyka jednego z trzech kolorowo umaszczonych kotów.

Untitled2

Deweloperzy wykazali się dużą pomysłowością w aplikacji Idle Paws: Kitty Clicker. Naprawdę trudno przestać w nią grać, bo jak tu zrezygnować z takiej ilości miłości?! Pół żartem, pół serio, gra jest bardzo dynamiczna i właściwie się nie kończy; jak już wspomniałam, koło wykonywanych akcji ciągle zamyka się i otwiera od nowa, trzeba bez przerwy trzymać rękę na pulsie. Niestety! Produkcja zżera potwornie dużo baterii, więc jeśli chcecie mieć swojego pupila, miejcie ze sobą zawsze ładowarkę… A jeśli to, mimo wszystko, wam nie przeszkadza, to serdecznie polecam wam samemu spróbować choć odrobiny kociej miłości.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry