iHour: licznik czasu stworzony specjalnie do wyrabiania dobrych nawyków

6

iHour

Godziny, dni i tygodnie mijają wam nie do końca wiadomo na czym? Jeśli chcecie wziąć się za swoją produktywność i wyrobić w sobie dobre nawyki, to bez wątpienia pomoże wam w tym dedykowana aplikacja. Jednym z programów, które mają służyć szeroko rozumianej kontroli czasu jest na przykład iHour, dostępne za darmo na urządzenia pod kontrolą Androida.

Najbardziej iHour sprawdzi się chyba w przypadku, gdy chce się rozwijać jakieś konkretne hobby. Aplikacja nie tylko będzie wtedy zapisywać informacje o spędzonym nad daną czynnością czasie, ale także chociażby wyśle alert z przypomnieniem o jego wykonaniu.

iHour

Dodane do programu zadania odhacza się dość łatwo. Dedykowany temu jest specjalny gest przesuwania palcem po ekranie. Jego wykonanie automatycznie uruchamia licznik czasu dla danej czynności. Dostęp do wszystkich zapisanych zadań użytkownik ma bezpośrednio z głównego pulpitu. W teorii więc rejestrowanie czynności nie powinno być zbyt uciążliwe – o ile nie ma się specjalnych wymagań co do licznika. Jeśli chce się na przykład dodać zaległy wpis, to już trzeba się niestety więcej w iHour naklikać.

Po co właściwie to rejestrować?

Może i sam system rejestrowania zadań w iHour nie wygląda zachęcająco, ale zdecydowanie nadrabia to zakładka ze statystykami. Na użytkownika czeka tam cały zestaw przeróżnych wykresów, porównujących spędzony nad wszystkimi czynnościami czas oraz… podsumowujących wszystkie zdobyte odznaki.

iHour

Tak, to prawda: iHour oferuje masę naklejek, mających imitować zdobywane nagrody. Osobom, które za systemem gamifikacji nie przepadają, bardzo nie przypadnie to do gustu. Odznaki dostaje się tu bowiem za dosłownie wszystko: pierwszy dodany wpis, pierwsze włączenie licznika, trzy uzupełnione czynności… Przy tym są to osiągnięcia przechowywane jedynie w tej aplikacji, bo iHour nie łączy się z żadnymi zewnętrznymi usługami. Ma to swoje plusy – do obsługi tego programu nie trzeba zakładać żadnego konta, a tym samym dzielić się wrażliwymi danymi.

Tak szczerze, to mnie iHour nie porwało. Nie ma w tym programie nic szczególnie przyciągającego, o ile oczywiście nie jest się fanem wirtualnych osiągnięć. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby tę aplikację samodzielnie przetestować. Jej podstawowa wersja dostępna jest zupełnie za darmo i może jedynie ewentualnie zawierać reklamy.

Do
góry