I’m In – Event planner — Planowanie wydarzeń wśród użytkowników iMessage

0

Planowanie wspólnego wyjścia ze znajomymi niestety nie zawsze okazuje się być prostym zadaniem. Jeśli przychodzi nam zebrać w jednym miejscu kilka osób, które pracują i mieszkają w różnych miejscach – zaczynają się schody. Być może to kwestia predyspozycji osobowościowych ale naprawdę nie nawidzę być organizatorem. I może właśnie dlatego, zawsze kiedy trafiam na jakąś aplikację, która miałaby ułatwiać zbieranie ludzi w jednym miejscu, chętnie sprawdzam jej działanie. Tym razem, moją uwagę zwróciło narzędzie I’m In dedykowane dla iMessage. Aplikacja jest całkiem nieźle wypromowana w App Store więc tym bardziej zdecyodwałem się ją przetestować.

Jak pewnie wiecie, aplikacje dla komunikatora od Apple dostępne są tylko z poziomu iMessage. Nie znajdziemy ich więc wśród kwadratowych ikon rozmieszczonych na naszym wirtualnym pulpicie. Aby uruchomić I’m In – Event planner klikamy ikonę App Store znajdującą się obok pola wpisywania treści.

Narzędzie służy do generowania specjalnego linku informującego o evencie, spotkaniu lub imprezie. Przypomina to nieco facebookowe wydarzenia, tyle, że informację przekazujemy sobie za pomocą iMessage. Proces przygotowywania zaproszenia dzieli się na trzy etapy: określenie nazwy eventu, wybranie obrazka, który będzie służył nam za „cover photo” oraz wskazanie daty wydarzenia. Kolejnym krokiem jest już przesłanie zaproszenia w formie linku zilustrowanego miniaturką wyświetlającą się użytkownikowi iMessage na ekranie rozmowy. Odbiorcy mogą dać znać nadawcy w jakie dni najwygodniej będzie im się spotkać i na tej podstawie można wspólnie określić najbardziej dogodną datę zdarzenia. Szczerze mówiąc, po aplikacji promowanej i wyróżnianej w App Store spodziewałem się czegoś lepszego.

Warto zauważyć, że aplikacja, którą pobieramy za darmo z App Store nie oferuje wszystkich funkcji jakie przewidzieli dla nas twórcy I’m In – Event planner. Pełna wersja narzędzia wymaga uiszczenia jednorazowej opłaty w wysokości niespełna 19 złotych. Biorąc pod uwagę małą liczbę dodatkowych opcji, które otrzymamy, mam wrażenie, że kwota ta jest za wysoka. Co oferuje I’m In w wersji PREMIUM? Rozszerzona zostaje biblioteka zdjęć, które możemy wykorzystać jako „cover photo” naszej imprezy. Niestety, to wciąż jedynie 30 obrazków. 10 grafik, które oferuje bezpłatna wersja aplikacji z powodzeniem powinno nam wystarczyć. Kolejnym bonusem idącym za wersją PREMIUM jest funkcja kalendarza, który zsynchronizuje wydarzenia z tym, którego używamy w naszym smartfonie. I… to wszystko. Ostatni „feature”, który wymieniają twórcy aplikacji to po prostu możliwość wsparcia projektu, który będzie przez nich rozwijany. Sami ocenicie czy warto zdecyodwać się na płatną wersję tego narzędzia.

Do
góry