Jedna z flagowych serii na smartfony znika z App Store. Tego się nie spodziewałem!

0

infinity blade

Infinity Blade to jedna z tych serii, które zawsze będą mi się dobrze kojarzyć. Prawdą jest, że pod kątem mechaniki nie były to najlepsze gry, jakie można było spotkać w App Store. Ba, liderom nie dorastają do pięt. Równie prawdziwym jest to, że najbliżej było im do… pokazu mocy, która drzemie w smartfonach i tabletach — nie bez powodu gry pojawiały się regularnie na uroczystych prezentacjach Apple. Jednak tempo w świecie mobile jest nieubłagane, i skoro straciły już swój dawny blask, zaś sama rozgrywka nie do końca się broniła — to naturalnym wydaje się ich zejście ze sceny. I tak, trylogia Infinity Blade — podobnie jak dziesiątki innych gier — zniknęła ze sklepu z aplikacjami. 

Trylogia Infinity Blade żegna się z App Store

Powodem usunięcia trylogii Infinity Blade, jak twierdzi ekipa z Epic za nią odpowiedzialna, jest… coraz trudniejsze zapewnianie wsparcia grze. I to na tyle dopracowanego, by spełniała ona standardy twórców. Nic w tym dziwnego: regularnie na rynku pojawia się coraz więcej urządzeń, trzeba więc zadbać o to, by odpowiednio gry do nich przystosować. Do tego jeszcze dochodzi cały zestaw nowości w samym systemie — iOS regularnie się zmienia, no i żeby nic się nie krzaczyło, a wręcz przeciwnie — trzeba im poświęcić sporo uwagi. Efektem tego jest składanie broni i Epic, podobnie jak wiele innych firm, postanowiło się pożegnać z tematem i usunąć grę ze sklepu.

Rzecz jasna użytkownicy którzy kupili grę, mogą znaleźć ją w swojej historii i pobrać ponownie. Warto jednak mieć na uwadze to, że z jej działaniem może być różnie. Wyłączone też zostały wszelkie mikrotransakcje, nie ma zatem co liczyć na to, że żmudny grind sobie za tych kilkanaście złotych uprościmy. Trzeba jednak pamiętać, że mówimy o jednym z największych mobilnych hitów wszech czasów — grze, która regularnie lądowała w rozmaitych toplistach i wszędobylskie polecanie jej było… właściwie standardem. Czas zatem uaktualnić listy z najlepszymi grami i pożegnać jedną z tych produkcji, które niewątpliwie robiły największe wrażenie. Cóż, jak widać Fortnite pochłonął wszystkie moce przerobowe i całą uwagę specjalistów Epic…

Do
góry