Infuse — świetny odtwarzacz wideo dla iOS

5

Infuse

W poprzednim wpisie o wideo omawiałem po krótce PlayerXtreme, aplikację do odtwarzania plików wideo i ni tylko. Mam po niej mieszane uczucia, dlatego postanowiłem zasięgnąć się porad różnych osób, które korzystają na co dzień z telefonów i tabletów Apple do odtwarzania filmów i każdy polecał Infuse. Przyjrzyjmy się zatem bliżej temu produktowi, który na pierwszy rzut oka przypomina omawianą wcześniej aplikację, jednak tutaj czułem się zdecydowanie bardziej komfortowo.

Infuse

Infuse to ładny i szybki w działaniu odtwarzacz tylko plików wideo i robi to jak należy. Wspiera najważniejsze kodeki wideo i audio bez potrzeby konwertowania, jednak do niektórych wymaga wersji Pro, w tym do dźwięku przestrzennego kodowanego w AC3. Jego obsługa jest prosta i nie powinna sprawić nikomu problemu, tym bardziej, że cały interfejs jest w języku polskim co zdecydowanie ułatwia poruszanie się szeregu opcji.

Samych opcji jest sporo i każdy będzie mógł dostosować Infuse pod własne oczekiwania. Ustawienia języków, sortowanie, tryb nocny, napisy, czy kontrola rodzicielska. Infuse wspiera biblioteki lokalne jak i te udostępniane w siec przez FTP, iTunes Sync, czy na przykład lokalizacje sieciowe.Przeglądane pliki udostępniane z komputerów można także importować do telefonu, czy tabletu. Ekran odtwarzania nie jest zaśmiecony różnej maści ikonkami i przełącznikami. Wszystko jest ergonomiczne, wraz z używaniem gestów. Z nimi nie miałem żadnego problemu. Największy jednak problem miałem z metadanymi, które Infuse pobiera na podstawie dodanych do biblioteki plików. Zaimportowana kolekcja teledysków została przetworzona na różne, nieznane mi filmy. Jednak tę opcję można szybko i skutecznie wyłączyć.

Infuse

Infuse to ładny i funkcjonalny odtwarzacz wideo.

Wersja Pro to wsparcie dla dodatkowych formatów plików, takich jak Dolby (AC3) lub dźwięk DTS-HD, streamowanie AirPlay i Google Cast czy odtwarzanie z chmury. Oferuje również synchronizację z trakt.tv — serwisem, w którym dzielimy się obejrzanymi pozycjami. Działa to podobnie jak last.fm — w przypadku muzyki i GoodReads — dla książek. Opłata za wersję Pro to 27,99 zł rocznie, po zakończeniu miesięcznego okresu próbnego. Istnieje również możliwość jednorazowej opłaty w wysokości 59,99 zł, co wydaje się bardziej rozsądną opcją niż coroczne opłacanie aplikacji.

Jak dla mnie ograniczanie aplikacji i stawianie wymogu zakupu subskrypcji by odtwarzać konkretne formaty to dość dziwna opcja. Z drugiej strony rozumiem, że rynek jest taki a nie inny i trzeba zarabiać. Jeśli jednak zdecydujecie się na zakup lub subskrypcję Infuse, nie powinniście żałować tej decyzji.

Aplikacja jest dostępna w AppStorze, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
  • Wiatrak

    Używałem długo, miałem kupioną wersje płatną. A potem zmieniając model biznesowy powiedzieli: s…laj zapłac jeszcze raz. Teraz używam ACE w dodatku ostatnio przez pewien czas był za darmo.

  • MDW

    Infuse rzeczywiście jest świetnym playerem. Zwłaszcza, że jest też wersja dla AppleTV4 co daje możliwość odtwarzania na TV filmów z domowego dysku sieciowego. Jeżeli komuś przeszkadza model subskrypcyjny to polecam też odwtwarzacz nPlayer. Podobne możliwości (też jest wersja dla AppleTV4).

    • yagoodtp

      Używam właśnie na atv4. Najlepiej wydany grosz. Jest też jedna opłata dożywotnia za program także można zakupić go na zawsze.

      • MDW

        No właśnie odkąd pojawiło się AppleTV4 i sensowne odtwarzacze wszystkich formatów video zamierzam pozbyć się wreszcie RaspberryPi i postawić obok TV AppleTV4. Uważam, że to będzie fajne rozwiązanie (zełaszcza, że żyję w ekosystemie applowym), a Twój komentarz dodatkowo mnie zachęca. :)

  • Kuba Szewa

    To najlepiej wydane pieniądze na program w iOS… program jest świetny… przeszedłem wszystkie odtwarzacze wideo na ios i ten jest nie do zastąpienia… MXplayer z androida jest daleko z tyłu… subiektywnie oczywiście. Swietnie współpracuje z serwerem Synology… na marginesie mój 6s odtworzył mi nawet koncert w bezstratnym ripie koncertu na bluray w kodekiem DTS HD MA – miazga
    Wiem, że 6 dych to sporo… ale warto – naprawdę. Pozdro !!!

Do
góry