Inoreader: czytnik RSS, z którym odkryjecie coś nowego

4

Inoreader

Coraz popularniejsze robi się wydawanie przez portale informacyjne własnych aplikacji. Jest to niewątpliwie wygodniejszy sposób na czytanie wiadomości niż otwieranie ich za pomocą wbudowanej przeglądarki, ale rodzi trochę problemów. Przede wszystkim, gdy obserwuje się kilkanaście, albo nawet kilkadziesiąt różnych źródeł, trzymanie oficjalnych aplikacji dla każdego z nich nie ma większego sensu. Wtedy do gry wchodzą czytniki RSS, które kumulują wszystkie artykuły z konkretnych źródeł.

Inoreader to właśnie taki czytnik, który jednak ma dość specyficzne zastosowanie. Otóż ta aplikacja dedykowana jest raczej osobom, które bardziej zainteresowane są ogólnymi tematami niż śledzeniem konkretnych stron. Do tego czytnika nie można bowiem dodać własnych źródeł. W Inoreader gotowe kanały przydzielone są do pewnych kategorii, w których się przebiera.

Inoreader

Co ważne, ten program przygotowany został również dla polskiego odbiorcy, co wcale takie oczywiste nie jest. Oprócz spolszczenia aplikacji, w środku znaleźć można oddzielną kategorię dla krajowych użytkowników. Znajdują się tam artykuły z tych mniej i bardziej znanych polskich portali. Nie martwcie się – AntyApps też tam znajdziecie!

Nie da się jednak ukryć, że prawdziwy potencjał tej aplikacji odkryją osoby dobrze radzące sobie z angielskim. Kategorie, które przeglądać można w Inoreader pełne są branżowych portali, niekoniecznie znanych szerszemu gronu. Nietrudno dzięki temu znaleźć nowe źródło informacji, dobrze wpisujące się w gusta użytkownika.

Inoreader

Aby zapanować nad chaosem i pozbyć się niekoniecznie przydatnych portali, wystarczy zasubskrybować wybrane kanały. Pojawią się one potem w oddzielnej zakładce, dzięki czemu dostęp do nich staje się wygodny i przede wszystkim – banalnie prosty.

RSS dla każdego

Inoreader da się dodatkowo dostosować do własnych potrzeb. W tym programie można zmienić naprawdę sporo: od fontów aż po takie detale, jak licznik nieprzeczytanych artykułów. Mocno jednak brakuje w tym programie synchronizacji z innymi aplikacjami tego typu. Zaczynając przygodę z Inoreader trzeba poświęcić sporo czasu na wybranie wartościowych źródeł, co może trochę zniechęcać do przesiadki.

Jeśli z kolei nie macie wcześniejszych doświadczeń z czytnikami RSS albo szukacie zupełnie nowych portali do śledzenia, warto ten program przetestować. W wersji bazowej, która zawiera wszystkie potrzebne funkcje, aplikacja ta jest bezpłatna.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
  • Łukasz

    Autor z aplikacją spędził chyba 10 sekund. Bez problemu można dodać każde źródło RSS, czy to z poziomu aplikacji czy strony inoreadera. Wystarczy nacisnąć przycisk wyszukiwania, wpisać adres RSS lub po prostu nazwę serwisu.

    • Mi Wi

      To prawda, używam zarówno w wersji mobilnej jak i przez przeglądarkę na komputerze. Mam dodanych kilkadziesiąt SWOICH źródeł, żadnych z proponowanych.

  • Berger

    GReader i tak najlepszy, nie ma wg mnie lepszego czytnika

    • Łukasz

      Tylko, że GReader jest Android only, a omawiany czytnik jest także na iOS.

Do
góry