Już nie trzeba kombinować i zastanawiać się, jak zapisać relację z Instagrama, by jej nie stracić

0

Instagram nie zwalnia tempa i co kilka dni podrzuca nam kolejne nowości. Wszystko robi naprawdę szybko — więc nowości nam tam nie brakuje. Z drugiej strony — odstępy czasowe są na tyle rozsądne, że faktycznie zdążymy się zapoznać ze zmianami, nim nadejdą kolejne. Dużo ostatnio dzieje się dookoła przedstawionych w zeszłoroczne wakacje relacji. To moduł który okazał się strzałem w dziesiątkę — i mimo że jest bezczelną kopią funkcji które znamy ze Snapchata (który, swoją drogą, w ostatnich dniach też solidnie się zmienił), to użytkownicy serwisu bardzo go polubili. Regularnie Instagram podrzuca nam nowe funkcje z nim związane — teraz, nareszcie, nie musimy przejmować się, że stracimy dostęp do zamieszczanych tam przez nas materiałów.

Instagram przedstawia archiwum pełne naszych relacji

Jeżeli korzystacie z Instagrama, to prawdopodobnie już doskonale wiecie, że wszystkie zamieszczone w tym module materiały znikają z pola widzenia po 24 godzinach. I do tej pory tyczyło się to zarówno obserwujących, jak i nas samych. Jedynym sposobem by zachować materiał nagrywany „na gorąco” w aplikacji (a nie importowany z biblioteki multimediów), było skorzystanie z funkcji zapisu. Zaserwowany nam przed kilkoma godzinami update jednak sporo w tej kwestii zmienia.

Od teraz — przynajmniej tak długo jak tego nie wyłączycie — wszystkie wasze relacje automatycznie lądować będą w archiwum, skrót do którego znalazł się na górnej belce w widoku waszego profilu. Jeżeli jednak wolicie żyć tu i teraz, to w ustawieniach możecie dezaktywować zapisy dodawanych przez was materiałów. To jednak jeszcze nie wszystko — od teraz bowiem do naszego profilu możemy dodać relacje, które będą tam przypięte i widoczne dla wszystkich nawet dobę po tym, jak zostały dodane do serwisu. Przyznaję, że to dla mnie dość dziwne podejście ze strony twórców — zdaję sobie jednak sprawę z tego, że jest to podyktowane potrzebami użytkowników, dla których doba okazała się za krótką ;-).

Wspomniane przeze mnie nowości już teraz są serwowane użytkownikom z całego świata. Mowa tutaj zarówno o tych korzystających ze smartfonów z Androidem, jak i iOS. Stosowne aktualizacje już zawitały do sklepów — a jeżeli jeszcze nie pojawiły się w waszych profilach, to bądźcie cierpliwi, to prawdopodobnie kwestia najbliższych kilku(nastu) godzin, nim i wy nie będziecie musieli przejmować się znikającymi relacjami!

Do
góry