Szykuje się największa zmiana na Instagramie od czasów Relacji?

0

Instagram

Instagram jest platformą, której przemiany śledzę właściwie od samego początku. Jestem ogromnym miłośnikiem usługi i nie ma co ukrywać, że nijak nie przypomina ona produktu, od którego to wszystko się zaczęło. Kiedyś były kwadratowe zdjęcia i kilka filtrów na krzyż, z których użytkownicy serwisu mogli skorzystać przed udostępnieniem zdjęć w usłudze. Później stopniowo zaczęto dodawać kolejne moduły, a ostatecznie… no cóż, jest tego tak dużo, że trudno skojarzyć aplikację z tamtym serwisem. A jeżeli myśleliście że to już koniec zmian, to nie mam dla was dobrych wiadomości — wkrótce firma miałaby nas nas uraczyć kolejną bombą. Co przygotowują dla nas tym razem?

Nadchodzi Instagram z rozmowami audio i wideo?

Twórcy aplikacji w ostatnich miesiącach dość mocno stawiają na komunikację. Cały czas rozbudowują kwestie czatów i wygodnego (i bardziej czytelnego) komentowania. W niektórych regionach trwają zresztą testy dodatkowego programu, który w praktyce jest odczepioną szufladką z prywatnymi wiadomościami. Ludzie którzy lubują się w grzebaniu w kodzie znaleźli w nim ślady, które sugerują że… wkrótce na Instagramie można spodziewać się dodatkowych metod komunikacji. I mowa tutaj o rozmowach audio oraz wideo. Biorąc pod uwagę początki aplikacji, brzmi to dość abstrakcyjnie — ale jeżeli prześledzimy zmiany w ostatnich miesięcy właściwie doniesienia o tym, że firma chciałaby dać użytkownikom jeszcze więcej opcji komunikacji mnie ani trochę nie dziwi.

Czy tego chcemy czy nie, Instagram zmienia się na naszych oczach w ogromne medium. Takie, które nie tylko ma przyciągnąć reklamodawców, ale też wyciągnąć sporo pieniędzy z ich kieszeni. Na szczęście wraz z rozwojem pojawiają się opcje, które pozwalają nieco bardziej spersonalizować listy kontaktów i pokazywać pewne elementy wybranej przez nas grupie kont. To fajne usprawnienia, a wideorozmowy za pośrednictwem platformy… cóż, jakkolwiek kuriozalnie nie brzmią w kontekście serwisu z kwadratowymi zdjęciami, to do obecnej formy jak najbardziej pasują — i patrząc na to, co robi konkurencja i jak chętnie Facebook implementuje takie rozwiązania w swoich innych platformach, zakładam że to tylko kwestia czasu. Nic tylko czekać na wielkie ogłoszenie… i pewnie dodatkową falę niezadowolenia ze strony użytkowników, którym chwile zajmie przyzwyczajenie się do zmian na platformie. Ale do tego już wszyscy zdążyliśmy przywyknąć, prawda?

Do
góry