Instagram Stories popularniejsze niż Snapchat. I z nowymi funkcjami

0

Whoa, co to były za zwariowane miesiące dla Instagramu. Kiedy latem zadebiutowały Relacje, wielu użytkowników było oburzonych. No i nie ma co ukrywać — sam nie byłem szczególnie zachwycony tym, co nowa funkcja ma nam do zaoferowania. Z biegiem czasu jednak zacząłem się do niej przekonywać — podobnie jak lista obserwowanych przeze mnie osób. Bo nie da się ukryć, że te coraz częściej sięgają po krótkie wideo, szybkie zdjęcia czy efektowne boomerangi, które serwują nierzadko nawet kilka razy dziennie. I widać efekty tego nieśmiałego sięgania po nową funkcję. Instagram Stories popularniejsze niż Snapchat i non-stop serwują nam coś nowego!

Kilka godzin temu firma ogłosiła, że każdego dnia z Instagram Stories korzysta ponad 200 milionów użytkowników. 200 milionów aktywnych użytkowników to jakieś 50 milionów więcej, niż wynosi cała baza użytkowników popularnego komunikatora z duszkiem.

Oprócz chwalenia się sukcesami, twórcy oddają w nasze ręce nową funkcję. A nawet nie tyle nową, co delikatnie ulepszone, doskonale nam wszystkim znane naklejki. Co w nich takiego wyjątkowego? Pomijając nowe paczki tematycznych, wielkanocnych, grafik — od teraz możemy je „przypinać” do obiektu. I jeżeli mamy film czy inną krótką animację — będą one podążać za obiektem, do którego je przykleimy. Nie jest to żadna nowość na skalę światową, o czym wszyscy doskonale wiecie. Ot, kolejne urozmaicenie do stale poszerzającego się zestawu funkcji.

Cztery nowe miasta dorobiły się też geostickersów, niestety — Polska wciąż czeka na swoją kolej. Warto także wspomnieć że na początku tygodnia Instagram doczekał się jeszcze jednej nowości. A mianowicie wysyłania bezpośrednio w prywatnych wiadomościach „wygasających” zdjęć. Zaszły tam również delikatne zmiany w interfejsie — i jeżeli korzystacie z tych funkcji na co dzień, to na pewno już zauważyliście tamtejsze nowości.

Jak widać — Facebook nie spoczywa na laurach i cały czas proponuje nam kolejne nowości i usprawnienia. Baza aktywnych użytkowników zaglądających do Relacji na Instagramie rośnie z każdym dniem. Tuż po starcie, szczerze mówiąc, nie chciało mi się wierzyć, że uda się wyrównać szansę ze Snapchatem. A tu proszę, niespodzianka, nie trzeba było specjalnie długo czekać, aby go przegonić. Intryguje mnie tylko jedna sprawa — czy firma kiedyś pójdzie o krok za daleko i ludzie faktyczne zaczną się od niego odwracać? No tak, ale z drugiej strony — gdzie mieliby pójść. Na rynku są dziesiątki produktów inspirowanych IG, ale umówmy się, że serwujemy treści tam, gdzie są nasi znajomi. A ci, póki co, są właśnie na Instagramie…

Do
góry