Wyciszanie znajomych na Instagramie powoli zostaje udostępniane użytkownikom!

0

instagram

To jedna z tych funkcji, których zdecydowanie brakowało platformie — dlatego kiedy kilkanaście dni temu usłyszeliśmy o niej po raz pierwszy już oficjalnie, odetchnąłem z ulgą. Instagram postanowił bowiem pójść w ślady m.in. Twittera i udostępnić wszystkim zainteresowanym wyciszanie kont, z którymi mimo wszystko chcą pozostać w kontakcie i… nie chcą korzystać z magicznego przycisku przestań obserwować — a powodów może być wiele.

Wyciszanie obserwowanych na Instagramie staje się faktem

Dzięki nowej funkcji nie musimy wyrzucać ludzi ze znajomych (co przy tych bardziej restrykcyjnych ustawieniach prywatności może okazać się naprawdę ważne), ale też nie musimy oglądać wszystkich ich 40 zdjęć wrzucanych jednym strumieniem pod rząd, które cyklicznie serwują nam będąc m.in. na wakacjach. Teraz będąc na stronie głównej wystarczy skorzystać tylko z ikonki wielokropka dostępnej z prawej strony ekranu, a następnie w rozwijanym menu wybrać opcję Wycisz. Jeżeli po czasie zatęsknicie za ich materiałami wyświetlanymi na waszym ekranie głównym aplikacji, to nic straconego — wystarczy wówczas odwiedzić ich profil, a tam w opcjach znajdziemy juz stosowną opcję, by to cofnąć.

Wyciszanie to idealne w swojej prostocie rozwiązanie, które prawdopodobnie przypadnie do gustu wszystkim, którzy z jakiś powodów nie chcą drastycznie wyrzucać ich ze znajomych. Albo na przykład uwielbiają oglądać relacje, ale do głównych zdjęć nie podchodzą już tak entuzjastycznie (swoją drogą przypominam, że same relacje można wyciszać już od dawna!).

Niestety, zmiany wprowadzane w usłudze napływają falowo do użytkowników na całym świecie — i prawdopodobnie zmiany leżeć będą po stronie serwera, a nie samej aplikacji. Wielu szczęściarzy już teraz może wyciszać obserwowanych i cieszyć się dużo większym spokojem. U mnie, mimo wczorajszej aktualizacji, opcja ta nie jest jeszcze dostępna — ale liczę, że zmieni się to w przeciągu najbliższych kilkunastu godzin. No bo przecież ile można czekać? ;-)

Instagram w ostatnich miesiącach staje się wyraźnie dużo poważniejszą platformą, niż miało to miejsce jeszcze rok temu. Skupianie się na zakupach i dużo bardziej praktycznych funkcjach widać niemalże na każdym ktoku — powoli zaczynam obawiać się o to, czy twórcy nie zdecydują się przeładować aplikacji tak, jak miało to miejsce chociażby z (niesławnym na tę chwilę) Messengerem… bo Facebook zdaje się zapominać, że co za dużo, to nie zdrowo.

Źródło: The Verge

Do
góry