Kolejna duża marka znika z Apple Watch

0

Instagram znika z Apple Watch

Rynek smart zegarków nie rozwija się już tak dynamicznie, jak miało to miejsce jeszcze kilka lat temu. Technologiczny zapaleńcy w dużej mierze odpuścili temat, branża elektroniki użytkowej nie wypuszcza już kilku modeli w sezonie — sami użytkownicy zresztą nie czują potrzeby ich wymiany co kilkanaście miesięcy, tak jak smartfonów. Coraz baczniej przygląda się im rynek modowy, no i jeden duży gracz wciąż nie ma dość — mowa tutaj oczywiście o Apple i ich Apple Watchu. Nasilają się plotki związane z nowym modelem zegarka, który miałby jeszcze tej jesieni zadebiutować na rynku, a tymczasem kolejna po Twitterze aplikacja niepostrzeżenie kończy wsparcie dla popularnego zegarka.

Instagram także pożegnał się już z Apple Watch

Z biegiem czasu obserwujemy kolejne mniejsze i większe projekty, które powoli znikają z zegarków. Ich twórcy… po prostu przy kolejnych wersjach rezygnują z wersji dla zegarka. Taki los spotkał właśnie Instagram, który w wersji 39.0 porzuca najmniejszą z wersji. Co ciekawe — w ogóle o tym nie wspomina, changelog wspomina wyłącznie o naprawieniu błędów i usprawnieniu działania. Cóż, żartobliwie można powiedzieć, że aplikacja aplikacja na Apple Watcha była błędem, ale nie bądźmy złośliwi ;-).

Rzekomym powodem braku dalszego wsparcia dla Instagrama na Apple Watchu jest wymóg Apple by dostępne aplikacje tworzone były za pośrednictwem watchOS 2 SDK lub nowszego. Nowe muszą być w ogóle oparte na watchOS 4 SDK, tymczasem aplikacja Instagram korzystała z pierwszej wersji. Nie jest zatem wykluczone, że przy kolejnej aktualizacji to system weryfikacji zrobił swoje, a Instagram obecnie pracuje nad nową wersją aplikacji dla zegarka.

Z drugiej jednak strony — ani trochę bym się nie zdziwił, gdyby kolejny projekt dołączył do rosnącej z każdym kwartałem listy usług, które znikają z zegarka Apple na dłużej — a być może na stałe. Wśród nich są już m.in. Slack, Twitter, Google czy Amazon. Okazuje się, że powiadomienia na nadgarstku jednak nie są szczytem marzeń wszystkich użytkowników — i bez nich można się obejść, a znikające z zegarka programy jakoś niespecjalnie robią na kimś wrażenie. Smutne? Może, ale prawdziwe…

Źródło

Do
góry