JAWS.io. Szczęki wracają na ekrany. Tym razem urządzeń przenośnych

0

jaws

O serii filmów „Szczęki” napisano już wiele. Przerośnięty żarłacz biały nawiedza wody w pobliżu kurortu turystycznego i żywi się plażowiczami, którzy, nieświadomi zagrożenia, szukają ochłody w morskich falach. Tylko jeden mężczyzna może stawić mu czoła. Tak pokrótce wygląda fabuła hitu połowy lat 70-tych ubiegłego wieku, wraz z późniejszymi kontynuacjami. Nie spodziewałem się jednak, że w 2019 „Szczęki” znów powrócą na ekrany — tym razem urządzeń przenośnych, w grze JAWS.io.

Gatunek gier .io jest trudny do opisania, choć same tytuły wykorzystujące mechaniki zapoczątkowane w produkcji Agar.io są bardzo proste. Wieloosobowa rozgrywka online, w której mierzymy się z graczami z całego świata, początkowo sprowadzała się do połykania przeciwnika i wszystkiego, co znajduje się w pobliżu — to sprawiało, że nasza postać rośnie w siłę i może stawić czoła mocniejszym wrogom. Z tej mechaniki korzystają także JAWS.io — gra na licencji wspomnianego już filmu „Szczęki”. Jednak zamiast popularnych czarnych dziur, tym razem przyjdzie nam się wcielić w pływające statki i w żarłacza białego chłonącego wszystko, co znajduje się w morskiej wodzie.

jaws

Szczęki powracają na ekrany w postaci gry JAWS.io

JAWS.io to gra na licencji Universal Studios Interactive Entertainment, przy której współpracowało studio Space Rhino Games. To gra online i wymaga stałego podłączenia do internetu. Jeśli jednak myślicie, że chodzi w niej o połykanie niewinnych turystów to muszę Was rozczarować. Główna rozgrywka polega na ratowaniu topielców i pochłanianiu mniejszych jednostek. Z czasem mamy możliwość przemiany w rekina i to czas, w którym należy skupić się na atakowaniu przeciwnika i to także wtedy możemy pożerać większe elementy znajdujące się w wodzie.

Ten, kto zdobędzie największą liczbę punktów w 2-minutowych pojedynkach wygrywa. Nie ma tu rozbudowanych mechanik i ukrytych sekretów. Liczą się umiejętności i spryt. W wodzie dużo się dzieje, a atakujący z zaskoczenia rekin, sterowany przez innego gracza, stanowi największe zagrożenie dla początkujących. Im wcześniej zaczniemy ratować ludzi, tym szybciej nasz statek nabierze nowych, większych kształtów i będzie w stanie stawić opór.

W grze nie zabrakło również sklepu z mikropłatnościami. Tu znajdziemy możliwość wyłączenia reklam, która wyceniona została na ok 14 zł. To także miejsce pozwalające na zakup dodatkowych skórek dla rekina, bez konieczności żmudnego zbierania shark points. Te kosztują ok. 5 zł i są jedynie dodatkami kosmetycznymi.

Gra jest dostępna w App Store i Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry