Jeśli szukacie drugiej połowy lub nowych przyjaciół, koniecznie sprawdźcie, jak działa Tinder!

8

Zrzut ekranu 2013-12-06 o 15.43.28

Nawiązywanie nowych znajomości za pośrednictwem internetu nie dziwi już chyba nikogo. Oczywiście w czasach Facebooka skupieni jesteśmy bardziej na istniejących już w „realu” kręgach znajomych, jednak w sieci nie brakuje czatów, serwisów „kamerkowych”, forów dyskusyjnych i innych miejsc umożliwiających nam poznawanie nowych ludzi. Nowa aplikacja Tinder to świetny sposób na wykorzystanie naszych profili w najpopularniejszym serwisie społecznościowym w celu poznania osób, które nie należą do kręgów naszych znajomych. Aplikacja nie ma w Polsce jeszcze zbyt wielu użytkowników, ale czuję, że za jakiś czas mały czerwony płomyk może przeistoczyć się w duże ognisko…

Tinder to z angielskiego „podpałka”. Sądząc po płomyczku znajdującym się w logo aplikacji, jej nadrzędnym zadaniem ma być „zaiskrzenie” między dwojgiem ludzi. Nie oznacza to oczywiście, że apka nie sprawdzi się także jako serwis pomagający znaleźć nowych znajomych lub osoby o podobnych zainteresowaniach. W ustawieniach możemy określić kryteria doboru naszego potencjalnego towarzysza z uwzględnieniem tego, jak daleko będziemy szukać, jakiej ma być płci oraz w jakim wieku. Trzeba przyznać, że apka wygląda naprawdę dobrze. Nowoczesny czytelny interfejs odpowiada współczesnym trendom i wpasowuje się w wygląd najnowszego Androida oraz iOS. Płaskie ikony, ujednolicone czcionki i pasujące do siebie kolory są dokładnie tym, co chciałbym częściej spotykać w nowych aplikacjach, które pojawiają się w Google Play. Naprawdę trudno jest przyczepić się tu do czegokolwiek, jeśli chodzi o oprawę graficzną.
tinder2
Przejdźmy do samej funkcjonalności apki. Po jej uruchomieniu łączymy się z naszym facebookowym profilem. Twórcy, wiedząc, że użytkownicy coraz częściej zwracają uwagę na to, komu i jakie informację udostępniają, umieścili tu dużą i czytelną informację o tym, że nie będą publikować na tablicach żadnych informacji w naszym imieniu, a dane, które nie są publiczne, pozostaną ukryte. Po zalogowaniu możemy zacząć zabawę w szukanie nowych znajomych. Aplikacja na podstawie naszych facebookowych polubień, wspólnych znajomych, ale przede wszystkim odległości od naszego położenia, znajduje innych użytkowników Tinder. Na ekranie pojawia się zdjęcie oraz udostępnione na Facebooku informacje. W tym momencie możemy wybrać, czy chcemy z daną osobą nawiązać kontakt, czy szukać dalej. Niestety nie wiem jeszcze, jak sprawdza się sam czat, który odblokowuje się w momencie, kiedy dwie osoby będą sobą zainteresowane. Serwis ma jeszcze małą liczbę użytkowników i w odległości 100 kilometrów od mojej lokalizacji polecił mi zaledwie 4 osoby. Obecnie czekam na ich ewentualne zainteresowanie ;)
tinder1
Mimo że nie szukam obecnie drugiej połowy, a kręgi moich znajomych w zupełności mi wystarczają, muszę przyznać, że Tinder przypadł mi do gustu zarówno wizualnie, jak i w kwestii funkcjonalności. Będę trzymał kciuki za dalszy rozwój aplikacji i powiększanie się bazy jej użytkowników.

Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry