John Strike: ośmiobitowy wycisk w stylu Contry

0

Najlepsze czasy prostych w obsłudze, kolorowych platformówek już bezpowrotnie minęły. Sentyment do tego typu produkcji już nie, o czym świadczy ilość obecnie wydawanych gier, mających taki styl udawać. John Strike to kolejna wariacja na temat ośmiobitowych platformówek, których przeznaczeniem są ekrany dotykowe.

Nie spodziewajcie się lekkiej, łatwej i przyjemnej rozgrywki. Tytułowe porównanie do legendarnej Contry niewątpliwie ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. John Strike to nie jest platformówka, którą bez żadnych problemów przechodzi się w jeden wieczór.

Zadaniem gracza jest doprowadzenie swojej postaci do końca każdej planszy. Utrudniać nam to zadanie będą wszelkiej maści przeszkody – od wrogich oddziałów z bronią palną, aż po lądowe miny, które dość łatwo przeoczyć. Pewnym udogodnieniem jest tutaj obecność punktów kontrolnych. Bez nich byłoby jednak naprawdę ciężko. Plansze są wymagające i długie, nie dziwi więc szczególnie ich obecność.

Do dyspozycji gracza oddano tutaj niezbędne minimum ekranowych przycisków. Dwa z nich są potrzebne do poruszania się w lewo lub w prawo, jeden służy do skakania, a ostatni do strzału z broni. Jak można się domyślić, sterowanie w John Strike nie należy do mocnych stron tej produkcji. Niewątpliwie lepiej w tym celu sprawdziłby się pad, co można zresztą samemu przetestować. Gra jest bowiem dostępna również na xbox-a.

Powiew nostalgii da się odczuć przede wszystkim dzięki zastosowanej tutaj szacie graficznej. Jest ona wprawdzie dużo bardziej kolorowa i – przede wszystkim – mniej przygnębiająca niż we wspomnianej już Contrze, ale wciąż potrafi uruchomić wyobraźnię. Dodatkiem do stylizowanej na osiem bitów grafiki jest dopasowana do stylu muzyka, ale to już kwestia bardziej dyskusyjna.

John Strike to naprawdę dobra adaptacja ośmiobitowych gier do współczesnych warunków. Jest ona odpowiednio trudna, rozgrywkę na tyle urozmaicono, aby nie nudziła, a grafika idealnie łączy się z tym, co prezentuje się na ekranie. Większość fanów klasycznych platformówek powinna być usatysfakcjonowana tą produkcją – przynajmniej jako bardziej podręczny zamiennik pełnych gier konsolowych.

Na dodatek można ją mieć zupełnie za darmo. Tę znakomitą grę platformową można pobrać bez żadnych dodatkowych opłat na urządzenia z pełnym i mobilnym Windowsem na pokładzie.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry