Jungle Clash — pomieszajmy strategię z MOBĄ, czemu nie!

5

Zrzut ekranu 2016-07-04 o 09.09.19

Powoli udaje mi się przywyknąć do tego, że autorzy mobilnych perełek miksują gatunki jak tylko się da. Jungle Clash jest kolejnym dowodem na to, że coś, o czym jeszcze kilka lat temu w życiu bym nie pomyślał jako faktycznym pomyśle na grę, dzisiaj istnieje i — co więcej — ciekawie sprawdza się w akcji. To przypadek Jungle Clash, sieciowej strategii z dynamicznymi walkami PvP, w której zbieranie kart będzie wam spędzać sen z powiek.

Zrzut ekranu 2016-07-04 o 09.09.24

Serce dżungli to wciąż niebezpieczny grunt — nieustannie donoszą się stamtąd odgłosy walki. Walki, do której wkrótce sami dołączymy — mając w podorędziu zestaw kart z wojownikami, umiejętnościami oraz atakami, które będziemy serwować napotkanym przez nas wrogom.

I wszystko to w oparciu o rozgrywające się w czasie rzeczywistym walki sieciowe. Walki, w których będziemy musieli wykazać się kreatywnością, taktycznym myśleniem, a nierzadko też udowodnić że potrafimy zachować spokój nawet w najbardziej stresujących i — wydawałoby się — beznadziejnych sytuacjach. Po wygranych walkach do naszego portfolia trafiać będą kolejne karty, którymi będziemy w stanie zawojować serwery gry i pokazać, kto tu rządzi!

Zrzut ekranu 2016-07-04 o 09.09.31

Ale atak to jeszcze nie wszystko, jako że gra opiera się głównie na atakowaniu obwarowań wroga to musimy być przygotowani na to, że sami również jesteśmy w posiadaniu takowych więc warto byłoby pomyśleć również o tym, aby się solidnie uzbroić i nie dać się kolejnym falom najeźdźców.

Jak na solidną grę sieciową przystało, nie mogło tam również zabraknąć formowania się w klany, oraz współdzielenia zdobywanych podczas pojedynków przedmiotów. To również zostało rozwiązane w formie, której obsługa nikomu nie powinna sprawiać większych problemów.

Jungle Clash oprócz tego, że serwuje naprawdę solidnie zaprojektowaną rozgrywkę, to robi to jeszcze w solidny sposób. Nie uświadczyłem w grze żadnych większych problemów z połączeniem, zaś audiowizualna oprawa i interfejs wywarły na mnie naprawdę dobre wrażenie. Jest schludnie, estetycznie, a przy tym autorzy nie wdawali się w żadne zbędne zawiłości — wszystko podane zostało w wyjątkowo prostej formie, z którą nikt nie powinien mieć problemu nawet bez zajrzenia do zaimplementowanego samouczka. Dużo gorzej mają się sprawy z taktykami, no ale tych na tacy nam nikt nie poda, bo ile byłoby wówczas przyjemności w samej grze?

Zrzut ekranu 2016-07-04 o 09.09.37

Produkcja dostępna jest w AppStorze oraz na platformie Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

  • Karol Biernat

    Wow, ale perfidna podróba Clash Royale.

    • Kamil

      Jedna z wielu. Ale nie wszystkie są równie ładnie złożone ;)

  • Maciej

    A autor tekstu jest tego zupełnie nieświadomy..

    • Kamil

      Świadomy, bo sam swoje przy grze stracił. To nie jest pierwsza, ani nawet druga próba zrobienia czegoś na podobieństwo tej kultowej gry z nadzieją, że uda się powtórzyć sukces ;-). Ale to nie znaczy, że nie ma na rynku miejsca dla konkurencji, tym bardziej jeśli jest solidnie zrobiona :)

      • Maciej

        To proponuję oddać hołd oryginałowi, bo można (tak jak ja) odnieść mylne wrażenie, że to jest coś nowego, a nie kolejna kopia. :)

Do
góry