Kingdom: New Lands przywędrował również na smartfony. I bardzo mnie to cieszy!

0

Kingdom: New Lands to jedna z tych produkcji, która najpierw rozkochała w sobie graczy na PC, później konsolowców, a ostatecznie dotarła także na te mniejsze, dotykowe, ekrany. Jest to jedna z produkcji, które określiłbym mianem, eee, nietypowych. Takich, które nie prowadzą nas za rączkę od pierwszych chwil — i poza drobnymi poradami, musimy w nich dojść do wszystkiego sami. Automatycznie wiąże się to z tym, że nie jest to gra dla wszystkich. Wymaga uwagi i chęci nauki na własnych błędach. Bo tych będziemy popełniać dużo — przynajmniej na początku. Jednak kiedy uda nam się ruszyć dalej, satysfakcja gwarantowana.

Jeżeli ktoś zapytałby mnie czym właściwie jest Kingdom: New Lands, to jedyną w miarę rozsądną odpowiedzią wydaje mi się miks gry przygodowej z symulacją. W końcu głównym celem naszej zabawy jest zbudowanie tytułowego królestwa. Zaczyna się dość nietypowo — nawet jak na taki miks. Oto my, królewskie głowy, podróżujący na koniu i… to tyle. Możemy pomknąć w prawo lub lewo — całość osadzona jest bowiem w dwóch wymiarach i zaklęta w nienagannie przygotowanym pixel-arcie. Pierwszą większą interakcją w tamtejszym świecie będzie zebranie kilku złotych monet i zainwestowanie ich w fundamenty naszego królestwa.

Po chwili nadejdzie odrobina więcej interakcji, ale pojawią się także pierwsze niebezpieczeństwa, którym będziemy musieli stawić czoła. Musimy też zrobić wszystko, by przyciągnąć do naszego królestwa mieszkańców. Ci zaczną robić co w ich mocy, aby pomóc w rozbudowie — wielu z nich wspomoże nas swoim talentem. Dostarczy broni oraz narzędzi. Naszym celem zaś będzie szukanie kolejnych możliwości rozbudowy, surowców, pieniędzy. Nie będzie to łatwe, nie będzie też do końca bezpieczne — ale do odważnych świat należy. A kiedy coś pójdzie nie tak… cóż, to gra wideo — próbujemy raz jeszcze, może jednak tym razem warto byłoby nieco zmienić taktykę?

Kingdom: New Lands to gra nietypowa. Produkcja która od wejścia skradła serca graczy, jednak rozpoczynając tamtejszą przygodę trzeba mieć na uwadze to, że tamtejsze podboje to nie jest kolejna dynamiczna zabawa, gdzie po godzinie wiemy już wszystko. Nic z tych rzeczy, zakładając na głowę królewską koronę musimy być gotowi na długą przeprawę i nieustanną walkę z przeciwnościami losu. Gra dostępna jest w AppStorze, w wersji uniwersalnej, za 9,99 euro.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry