KittenTaxi — Szalona ucieczka kocich rabusiów!

0

Zrzut ekranu 2014-09-10 o 12.40.13

Po przeszło dwóch latach pisania na łamach AntyApps, naprawdę trudno jest mi jeszcze znaleźć w Google Play gierki typu „runner”, które potrafią mnie czymś zaskoczyć. Dziś jednak się udało. I nie chodzi tu o szczególne innowacje związane z mechaniką gry lub wyjątkowym systemem power-upów, ale o oprawę graficzną. KittenTaxi wygląda, jakby w całości został narysowany za pomocą ołówków i kredek. Jeśli wasze oczy chcą na chwilę odpocząć od retro pikseli lub trójwymiarowych tytułów, Kocia Taksówka zaprasza na przejażdżkę.

Z tym runnerem być może odrobinę się rozpędziłem. W tego typu grach zazwyczaj biegniemy w prawo lub w przypadku trójwymiarowych tytułów – przed siebie. Tutaj widzimy przód samochodu kierujący się w naszą stronę. Warto tu dodać, że właśnie obrabowaliśmy bank i za autem pojawia się bardzo dużo policyjnych pojazdów.

Zrzut ekranu 2014-09-10 o 12.37.11

Naszym zadaniem będzie omijanie koktajli Mołotowa (widocznie kocia policja stosuje bardziej radykalne metody walki z przestępczością niż ta ludzka…), które wyrzucane są tuż przed maskę naszego samochodu. Kierujący pojazdem zwierzak nie jest jednak tak do końca bezbronny. Na naszej drodze pojawią się skrzynki z bronią. Jeśli uda nam się najechać na jedną z nich, użytek z granatów, pistoletów i karabinów zrobi nasz kompan siedzący na miejscu pasażera. Strzelanie odbywa się automatycznie. Naszym zadaniem jest ruch smartfonem lub przesuwanie palcem po ekranie, które to gesty umożliwiają zmianę położenia naszego auta. Dodatkowo u dołu ekranu znajduje się przycisk odpowiedzialny za nasze koktajle Mołotowa. Jeśli uda nam się jakieś zdobyć, właśnie z ich pomocą odpalamy broń.

Zrzut ekranu 2014-09-10 o 12.37.22

Gierka ma naprawdę przyjemny, wyjątkowo nieszablonowy klimat. Samochodowe pościgi, broń i napady na banki zdecydowanie nie idą w parze z rysunkowymi sympatycznymi kotkami, ale w moim odczuciu takie połączenie naprawdę dobrze wypadło. Gra nie należy niestety do najprostszych, dlatego, jak nietrudno się domyślić, twórcy wprowadzili do niej mikropłatności. W razie kłopotów, przy kolejnym podejściu do bossa możemy dokupić diamenty umożliwiające kontynuację gry od miejsca, w którym umarliśmy. Zasilenie funduszy gry prawdziwą walutą pozwoli nam również zdobyć nowych sojuszników i broń. Wytrwali spokojnie poradzą sobie jednak bez mikropłatności.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry