lappsy — Kwadratowe zdjęcia to przeżytek. Pora na poklatkowe animacje!

0

Zrzut ekranu 2014-10-16 o 11.15.13

Podczas gdy twórcy Instagramu debiutują z nową aplikacją umożliwiającą dzielenie się ze znajomymi poklatkowymi selfie, rodzime studio Inspace już od jakiegoś czasu promuje bardzo podobną apkę, czyli lappsy. A ponieważ rzeczone Hyperlapse dostępne jest obecnie jedynie na urządzenia z systemem iOS, polska aplikacja ma duże szanse na podbicie Zielonego Robota. Przyjrzyjmy się bliżej, co potrafi lappsy.

Interfejs aplikacji przypomina charakterystyczny układ aplikacji podobnych do Instagramu. Na czerwonej belce, znajdującej się u góry, znajdziemy zakładkę z powiadomieniami, losowo wybrane animacje oraz nasz profil. W prawym dolnym rogu usytuowano okrągłą ikonkę aparatu, która, jak nietrudno się domyślić, pozwoli nam wykonać gifa, a następnie umieścić go na naszej lappsowej tablicy.

Zrzut ekranu 2014-10-16 o 11.14.02

Ruchomy obraz może składać się z maksymalnie 30 klatek. Po prostu wykonujemy kolejne zdjęcia poruszających się obiektów lub ruszamy naszym telefonem. Sami na pewno dojdziecie do ulubionych technik animowania za pomocą lappsy :) Możemy również skorzystać z obrazków dostępnych w naszej galerii. Podczas fotografowania możemy wybrać, z której kamerki naszego urządzenia chcemy skorzystać (przód lub tył), a także doświetlić fotki lampą błyskową. Kiedy wszystkie klatki naszej animacji są gotowe, przechodzimy do modyfikacji.

Twórcy oddali do naszej dyspozycji osiem różnych filtrów. Są wśród nich, między innymi, takie efekty jak neon, kreskówka, sepia lub zdjęcia czarno-białe. W tym miejscu możemy również ustawić prędkość, z jaką kolejne klatki animacji będą pojawiać się na ekranie. Przy najmniejszej wartości, czyli 20ms, nasze obrazkowe historyjki będą wyglądały jak film; wybierając maksymalny czas 2 sekund, będzie to bardziej prezentacja zdjęć.

Zrzut ekranu 2014-10-16 o 11.13.52

Ponieważ aplikację stworzyli twórcy z naszego kraju, muszę przyczepić się do kwestii polskich znaków. O ile w pełni rozumiem międzynarodowy charakter aplikacji i angielską wersję językową programu, to brak „ł”, które zmienia się w dziwny znaczek, kiedy wpisuję swoje imię w profilu, nieco mi doskwiera. Mam nadzieję, że z czasem i to niedociągnięcie zostanie poprawione.

Lappsy to bardzo ciekawa propozycja dla wszystkich fanów serwisów takich jak Vine, Instagram czy Snapchat. Mam nadzieję, że apce uda się przebić na arenę międzynarodową i stworzyć realną konkurencję dla Hyperlapse. Jeśli lubicie opowiadać historie obrazem i dzielić się nimi ze znajomymi, lappsy na pewno przypadnie wam do gustu.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry