Udostępnianie w Evernote łatwiejsze niż kiedykolwiek

0

Evernote to znakomite narzędzie. Zaczynało dość niewinnie, jako platforma do prostych notatek. Ale dzięki sprawnemu dodawaniu nowości i nieustannemu serwowaniu nam kolejnych funkcji i opcji wyboru — w mgnieniu oka urosło do rangi giganta. Zarówno główna aplikacja jak i cały szereg dodatków (m.in. Evernote Scannable) cieszą się ogromnym zaufaniem i dobrą opinią… a może raczej cieszyły? Po zmianie zasad funkcjonowania latem zeszłego roku, w użytkownikach którzy nie używali wszystkich zaawansowanych funkcji coś pękło. Przypominam: darmowym kontom ograniczyli dostęp do konta do maksymalnie dwóch urządzeń. A jeżeli ktoś korzystał sporadycznie z telefonu, komputera i tabletu — płacenie kilkudziesięciu dolarów rocznie nie w smak. Jeżeli wciąż korzystacie z ich usług, to rzućcie okiem na nowe funkcje udostępniania — bowiem czegoś takiego było programowi trzeba już od dawna!

Menu udostępniania w przypadku aplikacji takich jak ta powinno być… najprościej mówiąc — wygodne. Abyśmy łatwo mogli podzielić się wszelkiej maści dokumentami, zapiskami i innymi elementami w mgnieniu oka. Bez zbędnych kombinacji i nerwów. Do tej pory propozycja Evernote nie była jakoś specjalnie zawiła, ale autorzy platformy widzieli tam jeszcze sporo miejsca na usprawnienia. I wykorzystali je naprawdę godnie w swoim nowym menu.

Po otwarciu stosownego menu za pośrednictwem którego dzielimy się treściami możemy… właściwie od razu podać adres e-mail odbiorcy, do którego chcemy dostarczyć dane treści. I jeżeli korzysta on z platformy, w mgnieniu oka na jego koncie Evernote pojawią się wysłane od nas materiały. Jeżeli jednak nie należy do użytkowników platformy, to spokojnie. Czeka tam również na nas cały zestaw aplikacji. I po wyborze jednej z nich (np. klienta poczty), wystarczy podać adresata i sprawnie możemy nadać wiadomość z odpowiednim załącznikiem. Bez konieczności kombinowania, przełączania się między aplikacjami i innego pakietu niedogodności.

Evernote wciąż jest jedną z najprężniej działających platform w kwestii notowania, ilości udostępnianych funkcji, ale i ekspresowej synchronizacji. Jako że na co dzień korzystam głównie z dwóch urządzeń — wciąż z przyjemnością używam ich aplikacji. A zmiany takie jak ta pokazują, że autorzy Evernote wciąż walczą o to, by być na rynku najlepszymi.

Nowości dostępne są na ten moment wyłącznie na Androida — a zmiany leżą po stronie serwera, jeżeli zatem nie macie ich jeszcze u siebie, to musicie uzbroić się w odrobinę cierpliwości.

Do
góry