Nareszcie Live Photos z iPhone’a się na coś przydadzą

0


Kojarzycie Live Photos? To jedno z ciekawszych rozwiazań Apple, dostępne w iPhone’ach 6S i nowszych oraz iPhonie SE, pozwalające na automatyczne nagrywanie krótkiego klipu wideo zaraz przed zrobieniem każdego zdjęcia. Nareszcie te zdjęcia będzie można pokazać innym.

Samo Apple zrobiło do tej pory niewiele, by uczynić Live Photos popularnymi. To prawda, że fotki i klipy wideo sporadycznie wyglądają tak, jak na materiałach promocyjnych, ale perełki się zdarzają i to właśnie dla nich warto mieć Live Photos włączone przez cały czas. Wielka szkoda, że jednak tymi krótkimi nagraniami nie podzielimy się w wygodny sposób z innymi. Google podjęło próbę konwersji takich zdjęć na GIF-y, które możemy zamieścić w sieci, ale to nie to samo – efekt ożywianego naciśnięcie zdjęcia jest po prostu bardzo fajny.

W dwa lata po premierze Live Photos Apple nareszcie udostępnia API, które pozwoli udostępniać te zdjęcia w sieci na stronach www. Wdrożenie nowości przez Facebooka czy Instagram wydaje się kwestią czasu, a dzięki temu „ożywiać” zdjęcia będa mogli nie tylko posiadacze urządzeń Apple w wybranych aplikacjach. Co ciekawe, obydwa serwisy już teraz oferują udostępnianie Live Photos, ale w formacie animowanych, zapętlonych grafik generowanych przy wykorzystaniu efektu Boomerang, zaś Tumblr sam opracował technologię umożliwiającą zamieszczanie Live Photos na stronie www.

Do
góry