I Love Hue — Daltoniści raczej sobie nie pograją…

0

Kłopoty z rozróżnianiem kolorów to z jednej strony tajemniczy fenomen, którego nie jestem w stanie do końca pojąć a z drugiej problem z którym muszę się mierzyć przez całe moje życie. Kiedy ktoś pyta mnie w jaki sposób widzę albo jakich barw nie rozpoznaję, nie potrafię jednoznacznie wytłumaczyć jak to „działa”. Problemy zaczynają się najczęściej kiedy stoję przed zadaniem w stylu okrągłych tablic Ishikary. Na kółkach z kolorowymi kropkami prawie nigdy nie potrafię wskazać liczb. Nie poddaję się jedna i kiedy trafiam na takie gry jak I Love Hue, podejmuję wyzwanie. Zadanie nie jest jednak takie proste skoro nawet zdrowe osoby potrzebują trochę czasu na ułożenie prawidłowych gradientów…

Nie wiem dlaczego, większość gier w których przydaje się umiejętność sprawnego rozpoznawania kolorów, to bardzo ładnie zaprojektowane tytuły. Nie inaczej jest z I Love Hue. Minimalistyczny design gry idealnie wpasowuje się w jej uspokajający charakter. To jeden z tych tytułów gdzie nie goni nas czas a my możemy spokojnie pomyśleć w jaki sposób ułożyć kolorowe kwadraciki. Kiedy układanka jest ukończona, nie ma miejsca na żadne wyliczenia czasu w jakim udało się wykonać zadanie. Dostajemy jedynie powiadomienie o tym ile ruchów wykonaliśmy i jaka jest średnia wśród innych użytkowników.

Każdy poziom gry to plansza pełna kwadratów o różnych wymiarach. Część pól oznaczono kropką co oznacza, że nie możemy ich przesunąć. Wszystkie inne kwadraty możemy zamieniać ze sobą miejscami. Zadaniem gracza jest ułożenie gradientu, czyli idealnego przejścia różnych odcieni kolorów. A ponieważ kwadraciki są wielobarwne, gradient będzie musiał „zgadzać się” w każdym kierunku. Niezależnie od tego jak świetnie rozpoznajecie kolory, często właściwe ułożenie wzoru będzie wymagało metody prób i błędów.

Z pierwszymi 10 poziomami (oznaczonymi jako „BEGINNER”) jakoś sobie poradziłem. Schody zaczęły się na kolejnym etapie („APPRENTICE”). Tutaj, wykupienie każdego kolejnego etapu kosztuje określoną liczbę „piramidek”, które są tutaj wirtualną walutą. Zdobywamy je poprzez mikropłatności, oglądanie reklam lub czekanie na kolejne darmowe „wypłaty”. Od pakietu „APPRENTICE” znacząco wzrasta też poziom trudności. Na szczęście na rozwiązywanie łamigłówek mamy dużo czasu…

I Love Hue to klimatyczna gra logiczna pozwalająca się zrelaksować i odprężyć. Nawet osoby, które mają problemy z rozpoznawaniem kolorów, jakoś powinny sobie poradzić. Polecam jako krótką przerwę od nawału pracy!

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry