Lubisz flipery? Spróbuj darmowego Pinball Deluxe.

0

Już jako dziecko uwielbiałem flipery. Kiedy byłem w salonie gier, nic innego się nie liczyło. Wszelkie zaskórniaki szły właśnie na tego typu gry. Nic dziwnego, że z utęsknieniem wracam pamięcią do tamtych czasów pogrywając w różne tego typu gry. Oczywiście androidowy fliper nie odda klimatu znanego z salonów gier, ale może posłużyć jako – przede wszystkim znacznie tańszy – zamiennik. Jak jest w przypadku Pinball Deluxe. Spełnia swoje zadanie, choć nie brakuje mu wad.

Odrobina historii

Lubię pinballe od kiedy pamiętam. Pochłaniały sporą liczbę pieniędzy, z czego nigdy nie byli zadowoleni rodzice. Z tego powodu już tak dawno temu zacząłem szukać odpowiedników na ekranach komputerów. Tak trafiłem na Balls of Steel, komputerową grę z końca lat dziewięćdziesiątych, która w mojej pamięci pozostała jako najlepsza tego typu.

Pinball Deluxe z pewnością nie jest tym, czym było Balls of Steel. Efektu tego już wręcz zabytku nie da się osiągnąć na tak małym ekranie smartfona, bo sama moc obliczeniowa nie jest żadną przeszkodą. Opisywana tu gra jest dość prostym pinballem, który można potraktować ulgowo z racji jego mobilności. Nie zastąpi Wam jednak dobrego flipera z komputera czy konsoli, a już na pewno nie prawdziwego z salonu gier :)

Jak w to się gra?

Zasada jest prosta. Do gry wykorzystujemy jedynie dwa przyciski, które umieszczone są u dołu ekranu. Na początku są wyświetlane, później możemy je wyłączyć. Lewa dolna część ekranu to oczywiście lewe skrzydło pinballa, prawa – prawe skrzydło. I tyle filozofii.

Tak proste zasady nie przeszkadzają dobrej rozrywce. Pozorna prostota, pod którą kryją się gry z gatunku fliperów, pozwalają rozbudować rozgrywkę o dodatkowe elementy jak bonusowa kula. W Pinball Deluxe również doświadczymy takich atrakcji.

Co naprawdę razi w oczy, to słaba oprawa graficzna poszczególnych okien gry. O ile stoły są ciekawie zaprojektowane, choć bez fajerwerków, o tyle wszelkie menu wyboru są kompletnie skopane i psują obraz całej gry.

Czy warto?

Warto spróbować wersji darmowej, jednak nie polecam kupowania wydania Premium. Wersje te różnią się od siebie jedynie obecnością reklam w tej pierwszej, a różnica w cenie jest 0 złotych do 11 złotych. Reklamy można zatem bez problemu przeboleć, zwłaszcza, że sama gra nie cieszy oka rewelacyjnym designem, gdzie baner reklamowy byłby wyraźną skazą estetyczną.

Gra nie jest rewelacyjna, jednak spełnia swoje zadanie, to jest dzięki niej zyskujemy mobilnego flipera.


Testowane na telefonie HTC.

Partnerem technologicznym tej sekcji jest firma HTC, która dostarcza redakcji AntyApps sprzęt do testowania aplikacji dla systemów Android i Windows Phone 7.

Do
góry