Mad Dex — krwawe szaleństwo w dynamicznej platformówce

1

Zrzut ekranu 2016-01-28 o 11.26.17

Krwawe rozrywki to zdecydowanie nie dla mnie. Filmów grozy unikam jak ognia, bo nie mam pojęcia, po co oglądać coś, co jest brzydkie, a i u Quentina ostatnio zbyt dużo było wymuszonej czerwonej mazi. Tym bardziej dziwne może wydawać się, dlaczego dziś mój wybór padł akurat na tą, a nie inną aplikację. Otóż nie znam odpowiedzi na to pytanie; może moim wytłumaczeniem niech będzie to, że postać tytułowa wygląda na ikonie całkiem uroczo. Niestety, pozory znowu mylą…

Zrzut ekranu 2016-01-28 o 11.25.29

Pierwsze kroki, jakie stawiamy Mad Dexem, bo obstawiam, że to właśnie jest imię tego dziwnego stworzonka, mogą szybko doprowadzić do jego upadku i rychłej śmierci (cóż, sterowanie okazało się wielką tajemnicą…). W tym przypadku wielki rozprysk krwi wciąż jeszcze wydaje się całkiem normalny. Jednak kiedy po ogarnięciu zasad okazuje się, że Dex zostawia za sobą wszędzie krwawy ślad, a podczas skokó w powietrzu ciągną się za nim czerwone krople, w głowie powstaje myśl, że ktoś tu miał chyba zbyt dużo sadystycznych zapędów. Ponadto postać wciąż wychodzi z siebie (tak, dosłownie) i można odnieść wrażenie, że dusza non stop oddziela się od ciała. Tak naprawdę to jedynie „pomocnik”, który wskazuje, którą drogą mamy podążać, by trafić do końca planszy, nie umierając bezsensownie.

Zrzut ekranu 2016-01-28 o 11.25.41

Jeśli już zdarzy się, że nie doskoczymy do platformy albo inny wypadek losowy, wtedy nasz bohater rozpada się na płynną krwistą masę, niczym postaci z najmocniejszych horrorów. W tej sytuacji możemy postąpić dwojako: albo oddać się w ręce przeznaczenia i rozpocząć rundę od nowa, albo przechytrzyć los i wykupić szansę lub też obejrzeć reklamę i kontynuować zabawę od momentu jej niespodziewanego zakończenia. Każda runda kończy się spotkaniem z uroczą towarzyszką życia (zdaje się, że to ten sam gatunek), bo o to w całej zabawie się rozchodzi: przyjaciółka zostaje porwana (przez człowieka?!), a Dex, używając naszych rąk i przemierzając okrutny świat pełen szarych cegieł, naziemnych kolców i złowrogich kół zębatych, próbuje ją odnaleźć.

Zrzut ekranu 2016-01-28 o 11.25.35

Diamenty, które są walutą w grze, zdobędziemy poprzez skorzystanie z systemu mikropłatności. Podobnie możemy postąpić w celu pozbycia się reklam, które atakują nas wyjątkowo często i nachalnie.

Mad Dex to nieco brutalna gra, dlatego też nie polecałabym jej dzieciom. Jednak, po przejrzeniu wszystkich ustawień, okazuje się, że krwisty efekt można łatwo wyłączyć i od tej pory nie ciągnie się już za naszym słodkim bohaterem brzydki ślad. Wtedy gra naprawdę dobrze wygląda: spójna oprawa graficzna i dynamiczna rozgrywka sprawiają, że przez 51 poziomów możemy się naprawdę dobrze bawić. Martwi mnie tylko to, że zbyt szybko ten czas zleci. Koniec końców, Mad Dex przekonał mnie do siebie i choć nie popieram obrazów, które w jakikolwiek sposób kojarzą się z agresją, tym razem daję mu kredyt zaufania.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem operacyjnym Android.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry